Przejdź do treści
TravelHub

Twoje ustawienia

Zapamiętywane na tym urządzeniu i stosowane na każdej stronie.

Popularne

Żyj

Uralsk: Przewodnik, ceny i darmowe noclegi · 2026

Oral, also known as Uralsk, is a city in northwestern Kazakhstan and Eastern Europe at the confluence of the Ural and Chagan rivers close to the Russian border.

Oral, Kazakhstan · CC BY-SA 4.0

Teraz w mieścieUralskzachód słońca 19:43
WjazdWybierz paszportOdpowiedź zależy od posiadanego paszportu.
Miejsca na mapie4
Warto na jednodniową wycieczkę

Dojazd i zakwaterowanie

Loty, lotniska, hosty i wynajem

Nie ma tu jeszcze gospodarzy oferujących darmowe zakwaterowanie — najbliższe miasto, w którym są dostępni:

Kazań194 hostów · 3 godz. 55 min
2 źródła · Stan na 18 września 2026
Źródło: TravelHub · OurAirports (public domain)

Wizy i kwestie praktyczne

Wybierz paszport

Wybierz swój paszport — czas oczekiwania, opłaty i wymagane dokumenty różnią się w zależności od kraju wydania paszportu.

Bezpieczeństwo i zdrowie

Oficjalne porady dla podróżnych i niezbędne minimum medyczne

Bezpieczeństwo · oficjalne poradydane na dzień 15 wrz 2026
Brytyjskie MSZ (FCDO)Brak ograniczeńBrak obowiązujących ograniczeń w podróżowaniu.
Pełna treść komunikatu (angielski)

New information about using a local SIM card (IMEI registration) ('Entry requirements' page).

Departament Stanu USAPoziom 1Wystarczy zachowanie zwykłych środków ostrożności — brak specjalnych zaleceń.
Pełna treść komunikatu (angielski)

There were no changes to the advisory level or risk indicators. Advisory summary was updated. Kazakhstan is generally a safe destination for travelers. Review our Travel Guidance for Kazakhstan to learn how to prepare for a safe trip. Kazakhstan regularly experiences flooding. Review our information on Weather and Natural Disasters in Kazakhstan.

Źródło: UK FCDO Foreign Travel Advice · US Department of State Travel Advisory

Dojazd

Lotniska, odległości i transport publiczny

DojazdOurAirports (public domain)
Manshuk Mametova International Airport URA13 km od centrum
Balakovo Airport BWO264 km od centrum
Kurumoch International Airport KUF266 km od centrum

Osoby, które tu były

Tomiris NurgaliyevaCzytaj
Moja historia.

Сижу смотрю в окно на падающий снег И думаю о том, как мне создать рывок, Такой чтоб как у тех двух неизвестных чудаков, Которые сорвались из совка в Нью-Йорк. И в их карманах восемь баксов на двоих И куча радужных надежд и мечт, Которых хватит на большой успех. Сижу смотрю в окно на падающий снег И думаю о том, что где-то далеко, За десять тысяч километров сто Там, где Атлантика и бухты, и заливы И территории с историей в четыре века; Там пальмы есть и небоскрёбы, И даже пляжи есть средь бетона и стекла. Там есть китайские кварталы и «Little Italy», А можно просто neighborhood. Там статуя свободы с факелом в руке И водопад, дающий городу энергию, И Белый дом, и Гранд-каньон, и штат Невада. Все это я увижу не во сне! Hello, everyone reading my story! My name is Tomiris and in exactly 20 days (as of this writing) I will be 18. I am a first-year student of the West Kazakhstan Innovative Technological University in Uralsk , Kazakhstan. In the future I will become a specialized translator. Since childhood I liked studying languages, their features, noting the beauty of each, but I was especially interested in English. I began to learn it from the age of seven years and participated in many competitions, both in the city, and in the national. In grade 11 I dreamed of going to America, and began to prepare hard for the international exam IELTS in March 2022. I got 5.5 points when the threshold was 6.0. But I am not discouraged, I took the experience with gratitude because I improved my English to the upper-intermediate level while preparing for the exam. I think that today it is one of my most important achievements: an official confirmation of my knowledge by the British Council. Further I hasten to inform that by the time I am years old, I already have quite a good experience in the HoReCa sphere. In tenth and eleventh grades during summer vacation I worked as a waitress at a food court and, even in that position, I successfully used my knowledge of English while communicating with English-speaking guests at the establishment. Why did I decide to participate? Last May my brother Darkhan flew to America, Massachusetts under the Work&Travel program through your company and I was inspired by the idea. I started reading stories of guys from all over the world about their trip, what interesting people they met there, how they realized their dream, some even stayed to work there. This is my first reason for wanting to go there: to get to know their culture, customs and traditions, and to talk about ours. This program will allow me not only to earn money, but also to explore the country, make friends from all over the world and traditions, and to talk about ours, to explore the country, make friends from all over the world and gain professional experience. Secondly, but no less important reason, to study English in more depth, communicating in it with native speakers, and considering that there are so many accents in the U.S. language as there are people living there, this experience is absolutely invaluable. Thirdly, all of this learning can be combined with work, as I will have to constantly be in that environment with only English spoken around you. Moreover, I will get and develop my new skills in order to develop competencies in different areas, I have a goal to earn decent money or capital that will help me to pay for my studies and make my parents happy. I want to give them everything they gave me. They have always believed in me, supported all my endeavors and been there for me. I want them to be proud of me. And most importantly, being in the United States, I will be promoting my country's recognition, culture, traditions, and customs. After all, my country is the 9th largest country in the world! Also, if I have a chance, I will participate in official, cultural, social events held by the Embassy of Kazakhstan in the United States. How the participation in the program will help me in my future career? This program is the founda

  • Zdjęcie z posta użytkownika Tomiris Nurgaliyeva
  • Zdjęcie z posta użytkownika Tomiris Nurgaliyeva
  • Zdjęcie z posta użytkownika Tomiris Nurgaliyeva+1
Oralbek OtegulovCzytaj
Rozdział 8: Nowi przyjaciele – nowe przygody.

Ameryka została stworzona dla wszystkich i jest pełna zabawy. Możesz tam żyć, jak chcesz. Oczywiście zgodnie z amerykańskim prawem. Masz prawa i obowiązki. Jeśli masz mniej niż 21 lat, nie możesz pić alkoholu. Jest to zabronione przez prawo federalne. Podczas mojej podróży do Ameryki znalazłem wielu przyjaciół z różnych krajów świata. Większość moich przyjaciół pochodzi z Bułgarii, Ukrainy, Mołdawii, Rumunii, Turcji itp. Wciąż utrzymujemy kontakt. Niektórzy z nich zaprosili mnie do odwiedzenia swoich krajów. I postanowiłem napisać o nich coś. Pierwszą osobą, którą spotkałem w Rehoboth Beach, była Mirela Balan – pomocna bałkańska dziewczyna. Jest bardzo przyjazna, inteligentna, atrakcyjna, piękna i bystra. Pochodzi z Rumunii i mieszka w Ameryce od kilku lat. Kiedy pracowałem w Corner Grille jako pomocnik kuchenny, ona również pracowała tam jako kelnerka. Jest naprawdę miłą osobą i prawdziwym przyjacielem. Marzę, żeby ją znowu zobaczyć i wierzę, że moje marzenie pewnego dnia się spełni... Rehoboth Beach jest pełna studentów z całego świata. Większość z nich poznajemy na ulicy, w autobusach, w kościołach. Kolejnymi przyjaciółmi, których poznałem, były Monika Mageranova i Didi Ilieva z Bułgarii. Poznaliśmy się, idąc do supermarketu Walmart. Monika pomogła mi wybrać telefon. Wcześniej przez 3-4 dni chodziłem bez telefonu. Tak, życie bez telefonu nie jest łatwym zadaniem. W tym momencie zdałem sobie sprawę, że nasze życie jest całkowicie związane z telefonami komórkowymi. Kiedy jesteśmy w naszym kraju, jeśli coś się dzieje, od razu biegniemy do telefonu. Idąc za tym nawykiem, również sięgnąłem po telefon komórkowy w kieszeni, wziąłem go do ręki i dopiero po spojrzeniu na ekran zdałem sobie sprawę, że tutaj mi nie pomoże. Dopiero wtedy się obudziłem. Mimo że wokół byli ludzie, moja dusza czuła się samotna. Naprawdę nie miałem tam nikogo. Nie miałem nawet telefonu z Wi-Fi, żeby uzyskać dostęp do Internetu. Inni przynajmniej mieli te telefony. A ja nie miałem nic. Język francuski, którego uczyłem się przez lata bez niczyjej pomocy, tutaj się nie przydał. Moją jedyną bronią w ręku był język angielski. Od tego momentu zdałem sobie sprawę, że to bardzo potężna broń. Dopiero gdy opanowałem tę broń, moje życie się poprawiło. Tak, rzeczywiście, język angielski jest najpotężniejszą bronią na świecie. Jeśli każde kazachskie dziecko opanuje tę broń perfekcyjnie, żaden wróg nas nie pokona. Poznałem w Ameryce wielu ludzi. Nie sposób napisać o każdym z nich z osobna. Wspomnę tylko pokrótce o tych najbardziej godnych uwagi. Jedną z osób, która wywarła na mnie szczególne wrażenie, była kosowska dziewczyna, Arjeta Zabeli. Poznałem ją 20 sierpnia 2014 roku, kiedy pojechałem do stanu Pensylwania. - Hi! - Hi! - What’s your name? - Arjeta. - Oralbek. - Nice to meet you! - Nice to meet you too! Where are you from? - Kosova. - Kosova? Oh, really? - Yes… Do you know Kosova? - Yes, I know Kosova. - Where is it? - It’s in Balkan Peninsula. Between Serbia, Albania, Montenegro and Macedonia. Była zdziwiona i powiedziała: „Jesteś pierwszą osobą, która zna Kosowo. Tutaj nikt nie zna Kosowa”. - I know. It’s new country… That’s why most of people don’t know about it. - How do you know Kosova? - I like politics. I know your President Ibrahim …(nie mogłem sobie przypomnieć jego nazwiska) - Ibrahim? Our President is woman…. - I know. Your first President… Who was his last name…? - Do you mean Ibrahim Rugova? - Yes! Ibrahim Rugova. He was very nice person… Była bardzo zaskoczona, gdy dowiedziała się, że ja również wiem o Ibrahimie Rugovie. Ponieważ w Ameryce wielu ludzi nie wie nawet o Kazachstanie, który uzyskał niepodległość w 1991 roku, nie mówiąc już o Kosowie, które uzyskało niepodległość dopiero w 2008 roku. Jeśli wiedzą, to tylko z filmów. Tak, Ibrahim Rugova był rzeczywiście dobrym człowiekiem. Ale nie dożył momentu, w którym jego kraj uzyskał niepodległość. Zmarł w 2006 roku, 2 lata przed niepodległością, w wieku 62 lat. Nigdy nie myślałem, że spotkam w Ameryc

  • Zdjęcie z posta użytkownika Oralbek Otegulov
  • Zdjęcie z posta użytkownika Oralbek Otegulov
  • Zdjęcie z posta użytkownika Oralbek Otegulov+7
Oralbek OtegulovCzytaj
Siła mojego marzenia zawsze pcha mnie do przodu.

Siła mojego marzenia zawsze prowadzi mnie naprzód. Moje marzenie zawsze pcha mnie naprzód! (pełne tłumaczenie bloga na język rosyjski - patrz koniec tekstu) „Śmiało podążaj w kierunku, który wybrałeś w życiu. Bądź mu jak najbardziej wierny. Tylko wtedy osiągniesz sukces”. Margaret Thatcher (1925-2013). Była premier Wielkiej Brytanii. 25 maja 2014 r. Czas lokalny 16:44. Włoski samolot o numerze „AZ7616”, który wystartował z Wenecji, wylądował na lotnisku. Gdy tylko wysiedliśmy z samolotu, popłynęliśmy wraz z gęstym tłumem ludzi w stronę rejestracji. Rozglądamy się, potem patrzymy na siebie. Ludzie mówiący w różnych językach. Szliśmy dalej przed siebie, podążając za ludźmi przed nami. Wciąż nie mogę w nic uwierzyć. Jakbym śnił. W pewnym momencie dotarliśmy do kontroli dokumentów. Dopiero gdy funkcjonariusz celny przybił pieczątkę w moim paszporcie, poczułem, że marzenie, na które tak długo czekałem, spełniło się. Tak, naprawdę jestem w Ameryce! Ten budynek to niesamowite lotnisko im. Johna F. Kennedy'ego. Z lotniska jechaliśmy metrem w stronę 42. ulicy na Manhattanie. Po drodze obrazy mojej ścieżki życiowej do tego momentu zaczęły pojawiać się jeden po drugim. Teraz bardzo łatwo jest powiedzieć wszystko słowami, ale jak to wszystko się zaczęło?... Ja, Oralbek-bej Żubanalijuli Otegułow, postaram się opisać jak najdokładniej rzeczy, których byłem świadkiem, które znałem i które przyjąłem jako prawdę... Dokładnie 12 lat temu wydarzyło się wydarzenie, które całkowicie zmieniło moje życie. W tamtym czasie byłem w 4. klasie. Miałem tylko 10 lat. Otworzyliśmy podłogę w domu, zakładając, że jakiś cenny dokument, który zaginął, wpadł pod podłogę. Dokumentu nie znaleziono, ale znaleziono coś, co leżało pod podłogą przez wiele lat i zostało pogryzione przez myszy. Kiedy to wytarłem i przeczytałem, okazało się, że to „Mapa podręcznika do historii ZSRR” wydana w 1964 roku. Czyli Atlas. Ten Atlas stał się moim bliskim przyjacielem. Dzięki tej mapie poznałem świat. W ten sposób rozwinęło się we mnie marzenie, by na własne oczy zobaczyć kraje świata, które znałem z mapy. Później zacząłem kupować duże atlasy i czytać historię krajów świata. Być może już wtedy czułem, że to wszystko będzie dla mnie wielką pomocą w przyszłości... W wieku 11 lat ukształtowało się moje geograficzne rozumienie świata. W mgnieniu oka potrafiłem znaleźć na mapie każdy kraj świata. Jednak poznanie świata tylko z mapy czy książki nie wystarczy. Do tego trzeba podróżować do tego kraju i poznać jego kulturę, tradycje i rytm życia. A żeby to wszystko osiągnąć, oczywiście trzeba znać język. Z tym celem, zaraz po ukończeniu 9. klasy, poszedłem do college'u. Po 4 latach studiów w college'u dostałem się na uniwersytet. Na pierwszym roku złożyłem dokumenty do agencji AKEAK w Aktobe, aby pojechać do Ameryki z Work and Travel. Moi rodzice przypadkowo dali mi pozwolenie i pieniądze. Dali, ale w głębi duszy chcieli, żebym zmienił zdanie. Oczywiście czułem to. Mimo że to czułem, nie zawróciłem ze swojej ścieżki. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że wszystko idzie dobrze, ale wszystko potoczyło się zupełnie inaczej, niż oczekiwałem. Nic nam nie wyjaśnili. Wszystko robili sami. My tylko podpisywaliśmy. Z powodu jakiegoś nieporozumienia lub być może nieporozumienia na szczycie, nie mogliśmy pojechać do Ameryki. Później zdaliśmy sobie sprawę, że nasze Job offer-y nie zostały zatwierdzone. Więc moje nadzieje zatonęły, a ja leżałem w domu przez całe lato z „American dream”. Z Aktobe zostało nas 15 osób. Później z trudem odzyskaliśmy pieniądze. W następnym roku zdecydowałem, że pojadę bez względu na wszystko. Powiesiłem dużą mapę Ameryki w swojej sypialni i każdego ranka, gdy się budziłem, kierowałem swoje pierwsze słowa do tej mapy: „Ameryko! Przyjadę do ciebie bez względu na wszystko”! Więc w następnym roku AKEAK zamknął ten program. Dowiedziałem się, że istnieje inna agencja, Inter Exchange. W ten sposób próbowałem ponownie dostać się do Ameryki. Proces odbywał się w bardzo tajnych waru

  • Zdjęcie z posta użytkownika Oralbek Otegulov
  • Zdjęcie z posta użytkownika Oralbek Otegulov
  • Zdjęcie z posta użytkownika Oralbek Otegulov+8
Viktormorfeus929 · Czytaj
Szpital. Ubezpieczenie

Pewnego ranka 24 lipca, kiedy nasz samochód był jeszcze w trakcie rejestracji, jechałem rowerem do pracy w restauracji. Jak zwykle skręcałem na ścieżkę rowerową. I na zakręcie samochód z dużą przyczepą bezczelnie mnie „podciął”. A właściwie to przyczepa mnie „podcięła”, a nie samochód. Mój rower wpadł pod koła przyczepy i zostały z niego tylko wióry. Cudem wylądowałem na poboczu cały i zdrowy, i początkowo nawet nie zrozumiałem, co się stało. A ten gnojek, który mnie potrącił, pojechał sobie dalej, jakby nigdy nic. Dobrze, że za nim jechał jakiś porządny obywatel, który pomachał mu ręką, w stylu: „hej, zatrzymaj się, potrąciłeś człowieka”. No, zatrzymał się, podszedł do mnie i mówi: „przepraszam, nie widziałem cię”. Zacząłem na niego krzyczeć: „mogłeś mnie zabić, jakim jesteś kierowcą, skoro nie patrzysz na boki”. Mówię: „Dobra, dzwonię po policję”. Dzwonię na 911, opowiadam kobiecie, która odebrała, co się stało i gdzie jestem. Zapytała, czy potrzebuję pomocy medycznej. Głupi odpowiedziałem, że nie, just police. Przyjechała policja, wszystko spisaliśmy (ja, ten gnojek, który mnie potrącił, i porządny obywatel, który go zatrzymał), policja dała mi dane kierowcy i pojechali. No to mówię temu dziwakowi: „dawaj, coś z tym zrobimy, w końcu jestem poszkodowany, zniszczyłeś mi rower i podarłeś szorty”. On mówi: „ok, dam ci 20 dolców za szorty i naprawię rower”. No i tak to... Tacy właśnie są Amerykanie. A to, że prawie zostałem inwalidą, to ich nie obchodzi. No i zgodziłem się, co miałem zrobić. On pojechał, a ja postanowiłem powoli iść do pracy pieszo. Ale wtedy przyjechał Wiktor (mój poprzedni szef od malowania), z którym już zdążyliśmy się zaprzyjaźnić, i powiedział mi, że trzeba jechać do szpitala i „wycisnąć” kasę z tego p..ara, który bezczelnie mnie „podciął”. Na początku trochę bałem się jechać do szpitala przez te astronomiczne kwoty za leczenie. Pomyślałem: kto za to zapłaci? Ale skoro Wiktor nalegał, żeby tam pojechać i mówił, że pomoże „wycisnąć” kasę z tego dupka, to się zgodziłem. W końcu miałem własne ubezpieczenie, tak wtedy myślałem. Okazało się, że na próżno. Przyjechaliśmy do szpitala, weszliśmy do środka, kumpel prowadził mnie pod rękę. W końcu byłem „chory”. Zarejestrowali mnie i zawieźli na salę, gdzie kazali czekać na pielęgniarkę. Przyszła jedna pielęgniarka, potem druga, wszystkie pytały o różne rzeczy. No to im odpowiadałem: „o, tak, bardzo boli mnie noga, ręka i głowa”. Oczywiście trochę przesadzałem, ale myślę, że miałem do tego pełne prawo. W rezultacie zbadali mnie i zawieźli na rentgen i rezonans. Zrobili mi 20 zdjęć całego ciała i powiedzieli, że nie mam złamań. To już było dobrze. Potem przepisali mi 20 tabletek tramadolu i wysłali do domu. Pojechaliśmy do apteki i uczciwie kupiłem swój tramadol, chociaż nie zamierzałem go pić. Wiktor obiecał pomóc z prawnikiem, który miał mi pomóc „wycisnąć” kasę na leczenie i odszkodowanie moralne od tego, kto mnie potrącił. Ale ponieważ była sobota, postanowiłem poczekać do poniedziałku, żeby zadzwonić do prawnika. No i ubezpieczenie. Czekając do poniedziałku, zadzwoniłem do prawnika, którego polecił mi Wiktor, i opowiedziałem mu, co się stało. Powiedział mi, że niestety nie może pomóc, bo byłem w szpitalu tylko jeden dzień. A oni pomagają ludziom, którzy byli tam przynajmniej 3 dni. No, ok. Nie to nie, pomyślałem. Przecież mam własne ubezpieczenie. Zadzwoniłem do swojej firmy ubezpieczeniowej, opowiedziałem o zdarzeniu. A ich odpowiedź mnie po prostu dobiła. Okazuje się, że jazda na rowerze to „uprawianie sportów aktywnych” i nie jest to zdarzenie ubezpieczeniowe. Ale kobieta, która ze mną rozmawiała przez telefon, obiecała zapytać jeszcze raz swojego menedżera o mój przypadek. Po dwóch dniach przyszła od nich odpowiedź: „Szanowny Panie Wiktorze, otrzymaliśmy oficjalną odpowiedź od Firmy Ubezpieczeniowej, że przypadek uznano za nieubezpieczeniowy. W związku z tym zalecamy samodzielne opłacenie rachunków. Z poważaniem, Koordynator dyżurny, Olga Litwinienko.” Po dwó

  • Zdjęcie z posta użytkownika Viktor
  • Zdjęcie z posta użytkownika Viktor
  • Zdjęcie z posta użytkownika Viktor+1
Oralbek OtegulovCzytaj
Siła mojego marzenia zawsze pcha mnie naprzód.

Арманымның күші – әрқашан да мені алға жетелейді. Моя мечта всегда продвигает меня вперед! (полный перевод блога на русский - см. в конце текста) «Өмірде ұстанған бағытыңызды батыл жалғастырыңыз. Мейілінше оған адал болыңыз. Сонда ғана сіз табысқа жетесіз» Маргатер Тэтчер (1925-2013). Ұлыбритания экс-премьер-министрі. 25 мамыр. 2014 – жыл. Жергілікті уақыт түскі 4.44. Венециядан ұшып шыққан «AZ7616» номерлі итальян ұшағы әуежайға келіп қонды. Ұшақтан шыға салысымен қалың адамдар нөпірімен тіркеуге қарай ағылдық. Айналамызға қараймыз, сосын бір-бірімізге қараймыз. Сан алуан тілде сөйлейтін адамдар. Алдымыздағы адамдардың соңынан еріп, алға қарай жылжи бердік. Әлі ештеңеге сене алар емеспін. Түс көріп жатырғандаймын. Бір кезде құжат тексеруге де жеттік. Кеден офицері төлқұжатыма Американың мөрін қойғаннан кейін ғана, ұзақ уақыт бойы күткен арманымның орындалғанын сезіндім. Иә, мен расымен де Америкада екенмін! Бұл ғимарат – таңғажайып Джон Ф. Кеннеди әуежайы. Әуежайдан жерасты жолымен Мэнхэттендегі 42-ші көшені бағытқа алып тартып бара жаттық. Жол бойы осыған дейінгі өмір жолымның бейнелері кезекпен-кезек келе бастады. Қазір бәрін сөзбен айта салу тіпті оңай, алайда мұның бәрі қалай басталды?... Мен Оралбек -бей Жұбаналыұлы Өтеғұлов, өзім куә болған, таныған, һәм шындық деп қабылған дүниелерді шамам жеткенше қаз-қалпында баяндап көрейін... Осыдан тура 12 жыл бұрын менің өмірімді түбегейлі өзгерткен бір оқиға болды. Ол кезде мен 4 - сыныпта оқитынмын. Бар болғаны 10-ақ жаста едім. Үйде жоғалған әлдебір құнды құжат еденнің астына түсіп кетіпті-міс деген жорамалмен үйдегі еденнің астын ашып қарадық. Құжат табылмады, алайда ұзақ жылдар бойы еденнің астында жатып, тышқандар түтіп тастаған әлдеңе табылды. Шыңын сүртіп оқып қарасам, 1964 – жылы шығарылған «КСРО тарихы оқулығының картасы» екен. Яғни Атлас. Сол Атлас менің жақын досыма айналды. Сол картаның арқасында әлемді таныдым. Осылайша менде картадан таныған әлем елдерін өз көзіммен көрсем деген арман пайда болды. Кейін үлкен-үлкен атластар сатып алып, әлем елдерінің тарихын оқи бастадым. Болашақта мұның бәрі өзіме үлкен көмек болатын сол кездерде сезген де шығармын, бәлкім... 11 жасымда менің әлем туралы географиялық түсінігім қалыптасты. Әлемнің кез-келген елін әп сәтте-ақ картадан тауып бере алатын болдым. Дегенмен де, әлемді тек картадан, не болмаса кітаптан тану аздық етеді. Ол үшін сол елге саяхат жасап, мәдениетімен, дәстүрімен, өмір ырғағымен танысу керек. Ал мұның бәріне қол жеткізу үшін әлбетте, тілді білу керек. Осы мақсатпен 9 – сыныпты бітіре салысымен колледжге тарттым. Колледжде 4 жыл оқып, бітірген соң университетке түстім. Алғашқы жылы Work and Travel-мен Америкаға бармақ болып Ақтөбедегі АКЕАК деген агенттікке құжаттарымды тапсырдым. Ата-анам маған рұқсат пен ақшаны абайсызда беріп қойды. Беріп алды да, іштей менің бұл ойымнан айнығанымды қалап жүрді. Мен мұны әрине сезіп жүрдім. Сезсем де алған бетімнен қайтпадым. Бір қарағанда бәрі жақсы сияқты болып келе жатырғандай еді, алайда бәрі де мен күткеннен мүлде басқаша болып шықты. Бізге ештеңені де ашып түсіндірмейтін. Бәрін өздері жасайтын. Біз тек қол қоятынбыз. Жоғарғы жақтағы әлдебір түсінбеушіліктен, бәлкім келіспеушіліктен біз Америкаға бара алмай қалып қойдық. Кейін түсіндік, біздің Job offer-леріміз бекітілмеген екен. Сөйтіп салым суға кетіп, жаз бойы «American dream» болып үйде жаттым. Ақтөбеден 15 адам қалып қойдық. Кейін ақшаларымызды әзер дегенде қайтарып алдық. Келесі жылы қайтсем де барамын деген ойға бекіндім. Жатын бөлмеме Американың үлкен картасын іліп қойып, күнде таңертең оянғанда алғашқы сөзімді сол картаға бағыттайтынмын: «Америка! Мен саған қайтсем де барамын»! Сөйтіп келесі жылы АКЕАК ол бағдарламаны жауып тастады. Мен тағы бір агенттік Inter Exchange-дің бар екенін білдім. Осылайша Америкаға қайтадан талпындым. Процесс аса құпия жағдайда жүрді. Бұл туралы мүлде ешкім, группаластарым, тіпті ата-анам да білген жоқ. Былтырғы берген ақшаны үйге қайтармай өзімде алып қалғанмын. Жасырын түрде Астан

1post uczestnika o Uralsk — od zakwaterowania i wiz po weekendowe trasy.Czytaj wszystko

Podobne w pobliżu

Podobne pod względem budżetu i blisko Uralsk

Nie możesz znaleźć miejsca, którego potrzebujesz? Wyszukiwarka rozumie każdy język. Otwórz wyszukiwarkę

Zbieramy pozostałe informacje o tym miejscu