Przejdź do treści
TravelHub

Twoje ustawienia

Zapamiętywane na tym urządzeniu i stosowane na każdej stronie.

Popularne

Żyj

Manhattan: Przewodnik, ceny i darmowe noclegi · 2026

Manhattan is the most densely populated and geographically smallest of the five boroughs of New York City. Coextensive with New York County, Manhattan is the smallest county by area in the U.S.

Manhattan · CC BY-SA 4.0

Teraz w mieścieManhattanzachód słońca 19:00
WjazdWybierz paszportOdpowiedź zależy od posiadanego paszportu.
Miejsca na mapie50
Kurs waluty1,00 $za 1 $USD — waluta krajustan na 17 wrz 2026
Manhattan na zdjęciach24 zdjęcia · 1 miejsce
Anthony Quintano · cc-by-2.0 · 20 sty 2014
Internet Archive Book Images · pdm · 1 sty 1921
Scan by NYPL · pdm
Billie Grace Ward from New York, USA · cc-by-2.0 · 7 kwi 2018

Dojazd i zakwaterowanie

Loty, lotniska, hosty i wynajem

Nie ma tu jeszcze hostów oferujących darmowe zakwaterowanie.

2 źródła · Stan na 18 września 2026
Źródło: TravelHub · OurAirports (public domain)

Dojazd

Lotniska, odległości i transport publiczny

DojazdOurAirports (public domain)
LaGuardia Airport LGA7,9 km od centrum
Teterboro Airport TEB11 km od centrum
Newark Liberty International Airport EWR20 km od centrum

Osoby, które tu były

Kamilla AbaidildinovaCzytaj
Witaj, Nowy Jorku!

W sierpniu ja i dwie moje przyjaciółki postanowiłyśmy wybrać się w podróż do Nowego Jorku! Byłam w Nowym Jorku już pierwszej nocy, kiedy tylko przyleciałam. Teraz zamierzałyśmy zwiedzić wszystkie atrakcje miasta! Poprosiłyśmy pracodawcę o dwa dni wolnego i ruszyłyśmy w drogę! Co trzeba zrobić wcześniej! (Wszystko przeżyte na własnej skórze) Jeśli pracujesz w hotelu, dla pracowników może być zniżka. Trzeba porozmawiać z pracodawcą – w ten sposób udało nam się zarezerwować hotel z 50% zniżką. Również dla pracowników gastronomii mogą być zniżki wewnątrz sieci restauracji/kawiarni. Przemyśl wcześniej trasę. Jakie miejsca chcesz odwiedzić i w jakiej odległości są od siebie. Trzeba to zrobić koniecznie, żeby zdążyć wszędzie i nie żałować na końcu, że czegoś się nie zobaczyło. Lepiej rezerwować hotel/hostel w centrum. Ponieważ poruszanie się metrem jest trudne – linii jest bardzo dużo, są skomplikowane i nie od razu można się połapać. Straciłyśmy całą godzinę, bo pojechałyśmy do innej dzielnicy. Taksówka, im bliżej centrum, tym droższa. Rachunek za jeden przejazd może wynosić od 40 do 60 dolarów. Sprawdź, jakie są darmowe promy/muzea/wystawy. Nie zrobiłam tego wcześniej, ale przez czysty przypadek udało nam się trafić na darmowy prom. Zobaczyłyśmy Manhattan z boku, a widok był po prostu boski. Koniecznie weź pod uwagę, że podczas poruszania się po mieście traci się bardzo dużo sił. Męczysz się dwa razy szybciej, odpowiednio jedzenia będzie potrzeba więcej. Dlatego zaplanuj pieniądze na jedzenie i wodę, żeby było wygodniej i bez katowania organizmu! Podczas naszej mini-podróży byłam na Times Square. Zjadłam kolację w Hard Rock Café, zobaczyłam pomnik-fontannę w miejscu Bliźniaczych Wież i popłynęłam promem na inną wyspę, chodziłam po Moście Brooklińskim, odwiedziłam Statuę Wolności, wypowiedziałam życzenie na Wall Street. Zapierało mi dech w piersiach od rzeczywistości tego, co się działo! Moje marzenia spełniały się dosłownie co godzinę.

  • Zdjęcie z posta użytkownika Kamilla Abaidildinova
  • Zdjęcie z posta użytkownika Kamilla Abaidildinova
  • Zdjęcie z posta użytkownika Kamilla Abaidildinova+3
Saniya ShonbayevaCzytaj
Chcę być tego częścią, Nowy Jork, Nowy Jork

Nowy Jork, dla mnie to miasto całego świata. Jest ogromny, słowami nie da się opisać jak bardzo. Kiedy przyjechałam tam po raz pierwszy, nie potrzebowałam czasu, żeby wtopić się w to miasto, czułam się, jakbym się tam urodziła. Nowy Jork jest zdecydowanie na liście moich ulubionych miast. Wielu osobom się podoba, ale niektórym wręcz przeciwnie. Kiedy się po nim chodzi, mimowolnie chce się iść jak w teledysku. Siedzieć w Starbucks na Piątej Alei i omawiać ważne sprawy. A w nocy jechać metrem, słuchać muzyki i nie myśleć o nikim. Miasto, w którym chce się zgubić. Będąc tam, myślałam, jak wspaniale byłoby spędzić tu Święta. Wyobrażam sobie, jaka jest tu noworoczna atmosfera. Póki jestem młoda, chciałabym tam pomieszkać, zatracić się w zgiełku, pobawić się w klubach, bywać na spotkaniach biznesowych. A na starość przenieść się gdzieś bliżej oceanu. Przy okazji, w Nowym Jorku byłam dwa razy. I za każdym razem sama. Ale to nie sprawiło, że moja podróż była gorsza czy nudniejsza, chyba że nie było komu zrobić zdjęcia (żartuję). Jako prawdziwa fanka „Sex and the City” w pierwszej kolejności poszłam do domu Carrie Bradshaw, obeszłam cały Manhattan, ale znalazłam! Tak, te schody, takie same jak w filmach, nawet ta uliczka jest taka przytulna. Zostawiam adres, na wypadek gdybyście byli takimi samymi serialomaniakami jak ja. 64 Perry Street Nie miałam jakiegoś specjalnego planu trasy. Po prostu szłam, gdzie oczy poniosły, i wiecie co, po drodze spotkałam wszystkie słynne miejsca, takie jak Brooklyn Bridge, Chinatown, Wall Street, Memoriał 9-11, a nawet z daleka zobaczyłam Statuę Wolności. W Nowym Jorku wynajmowałam pokój. Jest wiele opcji zakwaterowania, ale polecam Airbnb: pobieracie, znajdujecie nocleg, płacicie i mieszkacie. Wszystko jest bardzo proste. Jest alternatywa, wszystkim znany Booking.com, opcji też jest dużo, ale nie zawsze na każdą kieszeń. Jedyna rzecz, starannie wybierajcie dzielnicę. Oczywiście najlepiej byłoby na Manhattanie lub Brooklynie, ale w żadnym wypadku w Bronksie. Sami rozumiecie, miasto jest ogromne, więc dzielnic getta jest bardzo dużo. Jeszcze jako opcja jest Queens. Osobiście tam mieszkałam, dzielnica nie jest zła, tylko znajduje się dość daleko, ale za to blisko lotniska JFK. Dla mnie było to wygodne, bo stamtąd odlatywałam. W moich wspomnieniach Nowy Jork to przede wszystkim over million steps, a potem ludzie z szalonym tempem życia, bezdomni na chodnikach, jedzenie uliczne i milion turystów. Ale nawet mimo tego wszystkiego, to taki swój, taki ukochany Nowy Jork.

  • Zdjęcie z posta użytkownika Saniya Shonbayeva
  • Zdjęcie z posta użytkownika Saniya Shonbayeva
  • Zdjęcie z posta użytkownika Saniya Shonbayeva+5
Alina SivachevaCzytaj
NOWY JORK

Po miesiącu nadszedł czas na pierwsze podróże. Moim najbardziej upragnionym miastem był Nowy Jork. To właśnie tam marzyłam o świętowaniu swoich urodzin. Bilety autobusowe w obie strony od firmy Peter Pan kosztowały 140$. Nowy Jork wywarł na mnie niesamowite wrażenie. To miasto, które oczarowuje od pierwszych minut. Fascynuje skalą budynków i konstrukcji, zadziwia szalonym rytmem, niesamowitym przepływem ludzi i kontrastem, wyrażającym się w połączeniu luksusowego życia ze śpiącymi na drogach marginalnymi jednostkami i stertami śmieci. Nowy Jork to prawdziwa kamienna dżungla. Central Park to prawdopodobnie jedno z niewielu miejsc z roślinnością i drzewami. Ogólnie rzecz biorąc, byłam zachwycona miastem. Obowiązkowe miejsca do odwiedzenia w Nowym Jorku (z adresami): *RADA DLA PRZYSZŁYCH UCZESTNIKÓW: aby łatwiej orientować się w nieznanych miejscach, pobierzcie mapy offline) Wycieczka „Panoramiczny widok z 86. piętra Empire State Building” - 41$ (20 W 34th St, New York) Godzinna wycieczka promem do Statuy Wolności - 30$. Jedna z najtańszych. Obejmuje dotarcie do celu, minutowy postój i powrót na przystań. Narodowe Muzeum i Miejsce Pamięci 9/11. Kompleks zbudowany w miejscu zniszczonego World Trade Center (180 Greenwich St, New York) Most Brookliński (Brooklyn Bridge, New York, NY 10038) Central Park (Central park) Times Square (Manhattan, NY 10036) Dzielnica Manhattan 5. Aleja (ulica, przy której znajdują się butiki słynnych projektantów; symbol prestiżu i luksusu w amerykańskim stylu) Wall Street — centrum finansowe (Wall Street) Dworzec Centralny (89 E 42nd St, New York) Ulica Broadway. Tutaj, wśród wieżowców, znajdują się biura największych amerykańskich i światowych korporacji. (Broadway) Rockefeller Center — miejsce znane z tego, że co roku ustawiana jest tam ta słynna choinka bożonarodzeniowa;). (45 Rockefeller Plaza, New York) Katedra św. Patryka (5th Ave, New York, NY 10022)

  • Zdjęcie z posta użytkownika Alina Sivacheva
  • Zdjęcie z posta użytkownika Alina Sivacheva
  • Zdjęcie z posta użytkownika Alina Sivacheva+2
Galiyabanu SeytimovaCzytaj
Obudziłam się w Nowym Jorku....

Wreszcie nadszedł ten długo wyczekiwany dzień, walizka już spakowana... Jestem niesamowicie szczęśliwa i pełna oczekiwań co do tego, co mnie czeka... 24 maja 2017 roku poleciałam trasą Ufa-Moskwa-Nowy Jork. Co dziwne, tego samego dnia znalazłam się na miejscu... Już na lotnisku byłam przepełniona emocjami, po pierwsze dlatego, że przeżywałam jeden dzień dwa razy, a po drugie, nie do końca zdawałam sobie sprawę, gdzie jestem. Oto ono - miasto wolności, miasto, które przez 4 lata było na zdjęciu na moim etui do iPhone'a, miasto, które każdy człowiek na planecie marzy odwiedzić przynajmniej raz. W przeciwieństwie do wielu przyjeżdżających tu studentów, miałam ogromne szczęście, że w Nowym Jorku mieszka moja była koleżanka z klasy. Oczywiście wszystko zaplanowałam z wyprzedzeniem i zostałam przyjęta z otwartymi ramionami! Na lotnisku wsiedliśmy w taksówkę i pojechaliśmy na Brooklyn, gdzie ona mieszka (dobra dzielnica Brooklynu, a nie ta, którą sobie wyobrażacie). Spędziłam w tym mieście tylko 2 dni i ku zdziwieniu wszystkich, wystarczyło mi to, aby zobaczyć wszystkie jego atrakcje, poza Statuą Wolności. Pogoda niestety nie rozpieszczała, ale to nas nie powstrzymało i dziennie pokonywałyśmy pieszo co najmniej 20 km. Powinniście mnie widzieć, kiedy znalazłam się w Downtown Manhattan. To nierealne uczucie, kiedy widzisz takie piękno. To nie tylko wysokie budynki, to niesamowicie piękna architektura. I tak te dni minęły... Czas ruszać dalej... A dalej będzie jeszcze więcej...

  • Zdjęcie z posta użytkownika Galiyabanu Seytimova
  • Zdjęcie z posta użytkownika Galiyabanu Seytimova
  • Zdjęcie z posta użytkownika Galiyabanu Seytimova
Meruyert KhamzabayevaCzytaj
Incepcja

Dzień dobry :) Lotnisko w Ałmatach. 2 czerwca. 9 rano. Nigdy nie wyobrażałam sobie, jak to jest odlecieć tak daleko od bliskich, na drugi koniec świata. A jednak moje marzenie się spełniło - jestem zaledwie kilka metrów od kontroli paszportowej! Wewnętrzna walka radości ze smutkiem nie opuszczała mnie aż do pierwszego kroku na schodki samolotu. Oto i to! Naprzód, po swoje amerykańskie marzenie! :) Moją towarzyszką była przyjaciółka z dzieciństwa, która była inicjatorką naszej podróży. Jeszcze w marcu chłopaki z upragnionego NYC, którzy przypadkiem znaleźli się wśród moich obserwujących na Instagramie, uprzejmie zaproponowali, że odbiorą nas po przylocie. Niebezpiecznie, ryzykownie? Możliwe, ale to byli swoi ludzie, rodacy. I tak, rozpaczliwie przesypiając cały lot w oczekiwaniu na nieprzespane spacery po nocnym "mieście marzeń", w końcu dotarłyśmy. Szczerze mówiąc, nie spodziewałyśmy się zobaczyć nowo poznanych przewodników. Ale wtedy otwierają się drzwi i dwóch zdyszanych chłopaków lustruje halę lotniska... Jeszcze nie zdążyłyśmy wyjść z budynku, a w nos uderzył zupełnie nowy zapach: ciężki, ale jakby swojski. Nowy Jork rozpostarł wieczorne objęcia. Oczywiście po drodze nie mogłyśmy uwierzyć własnym oczom: wieżowce, budynki, ludzie, trasy, Most Brookliński... Jak szczegółowo bym nie opisała, u każdego pojawi się własny bukiet zachwyconych emocji :) Cel podróży: restauracja. Całkowicie nieoczekiwane było, po przyjeździe do Ameryki, zobaczenie menu po rosyjsku i kubków z narodowymi wzorami :) Tak, to cały Brooklyn. Nie zdążywszy zatęsknić za "swoim" jedzeniem, zdziwiłyśmy się, dlaczego właśnie tutaj. Odpowiedzią było: "Pod koniec lata zaczniecie wariować bez naszych dań". Wzruszyłyśmy ramionami, nie kłóciłyśmy się. Rozstawszy się z chłopakami, wzięłyśmy taksówkę w kierunku Manhattanu... Przejeżdżając przez aleje usiane setkami sklepów i kawiarni, w milczeniu dziwiłam się temu, jak wszystko wydaje się znajome... Zapewne wszyscy mieli takie uczucie? Najwyraźniej to wszystko wpływ hollywoodzkich filmów. Po spacerze byłyśmy dość zmęczone i pojechałyśmy do hotelu w dzielnicy Queens. Rano przespałyśmy śniadanie w hotelu i udałyśmy się do pobliskiego sklepu spożywczego. Jak miło było dla oka widzieć małe, jasne i tak przytulne domki wzdłuż ulicy. Ale Queens to dzielnica bardziej "afroamerykańska", więc początkowo było trochę strasznie. Aby uniknąć mieszkania na obrzeżach miasta, rezerwujcie hotele i hostele z wyprzedzeniem. Do Manhattanu metrem jechałyśmy około godziny. Ale za każdym razem, wracając po ogromnej metropolii do naszej zacisznej i cichej dzielnicy, czułyśmy się jak w domu :) Kolejne dwa dni w NY spędziłyśmy w jedności z samym miastem i jego mieszkańcami. Swobodna i otwarta mentalność Amerykanów podbije serce mieszkańca każdego państwa poradzieckiego. A to bardzo podnosi na duchu :) Pomijając szczegóły dotyczące zwiedzania Nowego Jorku, dodam, że szukałyśmy stosunkowo tanich biletów na Greyhound do nadmorskiego miasteczka Myrtle Beach, SC. Powtarzam, rezerwujcie wszystko z wyprzedzeniem. Bilet znaleziony! 75$, 15 godzin, 4 przesiadki. Biorąc pod uwagę szalone tempo życia w NY, prawie całą drogę w autobusie spokojnie przespałyśmy.

  • Zdjęcie z posta użytkownika Meruyert Khamzabayeva
  • Zdjęcie z posta użytkownika Meruyert Khamzabayeva
  • Zdjęcie z posta użytkownika Meruyert Khamzabayeva+1
Emiliia PivtoratskaiaCzytaj
Emilia Pivtoratskaia na Instagramie: "jak spędziłam lato swoich marzeń w Ameryce?🇺🇸 dokładnie rok temu zupełnym przypadkiem dowiedziałam się o programie «Work and Travel» - wyjątkowej możliwości i wymiany kulturowej dla studentów! Po miesiącu zapoznawania się ze wszystkimi szcz

Emilia Pivtoratskaia na Instagramie: "jak spędziłam lato moich marzeń w Ameryce?🇺🇸 dokładnie rok temu zupełnym przypadkiem dowiedziałam się o programie «Work and Travel» - unikalnej możliwości i wymianie kulturowej dla studentów! Po miesiącu poznawania wszystkich szczegółów postanowiłam złożyć aplikację. Już 9 kwietnia otrzymałam upragnione «twoja wiza została zatwierdzona» w Erywaniu i w tym momencie moje życie radykalnie się zmieniło mnóstwo oczekiwań, pakowanie rzeczy, przelot i oto, wreszcie, przylatuję do miasta moich marzeń - NYC! Po przyjeździe na Manhattan, szybko zameldowałam się w hostelu i pobiegłam spacerować po mieście! W tym momencie, kiedy weszłam do Central Parku, tak bardzo rozpierały mnie emocje, że już dosłownie płakałam ze szczęścia, wreszcie w pełni uświadamiając sobie, gdzie się znajduję Dalej droga do mojego miejsca pracy na najbliższe kilka miesięcy, pojawienie się pewności w języku angielskim, ogromna liczba nowych spotkań i znajomości z ludźmi z różnych zakątków świata, a potem najciekawsze - podróże po Ameryce!🗽 Kilka razy jeździłam do Nowego Jorku, byłam w Bostonie i Cambridge, objechałam prawie całe zachodnie wybrzeże, odwiedzając Las Vegas, Los Angeles, San Francisco i inne miasta, spełniłam dziecięce marzenie i zobaczyłam Hogwart na Florydzie na własne oczy, kupiłam sobie nowy sprzęt i pierwszą markową torebkę, a wisienką na torcie stało się świętowanie urodzin w mieście moich marzeń! to lato na pewno stało się dla mnie jednym z najbardziej pamiętnych wydarzeń, jakie kiedykolwiek działy się w moim życiu, to niesamowite doświadczenie i emocje, których doświadczyłam i które na zawsze pozostaną w moim sercu🥹💔 główna rzecz, którą dla siebie zrozumiałam — wszystko jest możliwe, jeśli naprawdę tego chcieć! nie bójcie się ryzykować, przyjaciele, możliwe, że właśnie ten krok, który podejmiecie, stanie się kluczowy na drodze do waszego marzenia! dziękuję @workandtravelspb i @iec.workandtravel , za to, że pomogli w spełnieniu mojej🫶🏻" Wideo: https://www.instagram.com/reel/DRr-9YuiIaF/?igsh=MXdpYW03c2E2YXBpNg==

Yauheni TuravetsCzytaj
Nowy Jork

Nowy Jork to niekończący się temat do rozmów, szczególny świat, który, jak mi się wydawało, żyje według własnych zasad. Jest to również najpopularniejsze miasto turystyczne na świecie. W Nowym Jorku jest mnóstwo miejsc, które koniecznie trzeba odwiedzić. Ale ja, niestety, zdążyłem odwiedzić tylko niektóre z nich. Zacznę, być może, od tego tragicznego miejsca, które znane jest całemu światu – World Trade Center, gdzie znajdowały się wieże bliźniacze. O tamtych wydarzeniach przypominają dwie fontanny, symbolizujące łzy i ból narodu amerykańskiego. Myślę, że każdy, komu zdarzyło się być w Nowym Jorku, koniecznie odwiedzi to miejsce. World Trade Center No i jak tu nie wspomnieć o Lower Manhattan, Wall Street i Times Square. Mimo ograniczonego czasu nie mogłem tam nie być, a także nie skorzystać z okazji, by zobaczyć na własne oczy Statue of Liberty. Ogromne wrażenie zrobił na mnie cały w światłach most brookliński, który łączy dwie części miasta – Brooklyn i Manhattan. Wąska uliczka Wall Street zaprowadziła nas do ogromnego brązowego posągu byka, który jest nieoficjalnym symbolem Dzielnicy Finansowej Nowego Jorku i reprezentuje siłę oraz przebojowość. Wszyscy starają się go dotknąć na szczęście finansowe, co oczywiście zrobiliśmy również my)) Nocny Brooklyn bridge Najpopularniejszym miejscem w Nowym Jorku jest Times Square. Oszałamiający widok – światła, reklamy, mnóstwo ludzi, butiki, teatry – Times Square łączy w sobie to wszystko. Zaskoczył mnie czteropiętrowy sklep M&M’s z ogromnymi kapsułami kolorowych kulek M&M’s. Bardzo chciałem też odwiedzić Central Park, Empire State Building, Madison Square Garden, ale nie udało się… A oto powód, by wrócić do Nowego Jorku i koniecznie zobaczyć resztę na własne oczy ))) Times Square – prawdziwe szaleństwo M&M’s – oto co kocham)

Anastasiia SpiridonovaCzytaj
Taka wolna Ameryka

Czy masz czasem takie uczucie, gdy ogarnia cię nostalgia za miejscem znajdującym się tak daleko od ciebie, że trudno to sobie nawet wyobrazić? Z sentymentem wspominam te słoneczne dni w statusie studenta J-1. Moja droga zeszłego lata prowadziła od obojętności do niesamowitego zachwytu, a wszystkie wspomnienia o nim pozostały w moim sercu. Miałam szczęście mieszkać w country club. Nie od razu skradł moje serce, wszystko działo się stopniowo i z każdym dniem mnie i moim przyjaciołom podobało się tam coraz bardziej. Panowała tam własna atmosfera, przytulna i specyficzna dla nas. Pamiętam, jak każdego ranka wychodziłam z naszego domku i wdychałam świeże powietrze, patrzyłam na kort tenisowy, który był zajęty już od świtu, i szukałam wzrokiem, który z trenerów pracuje. Tam, obok kortu tenisowego, zbieraliśmy się prawie każdej nocy i dyskutowaliśmy o wszystkim, co się dzieje, dzieliliśmy się doświadczeniami i przemyśleniami. Często chodziliśmy na plażę, która była przy naszym klubie, wygrzewaliśmy się na słońcu, dzwoniliśmy do rodziców i cieszyliśmy naszych przyjaciół, a potem szliśmy na lunch. Mieliśmy możliwość pływania w ogromnym basenie, chodzenia po całym terenie klubu i zachowywania się tak, jakbyśmy byli members. Spędzaliśmy też wieczory na plaży, kiedy po prostu chcieliśmy odpocząć od wszystkiego. Nasz club znajdował się w mieście, które było zaledwie czterdzieści minut jazdy pociągiem od centrum Manhattanu, więc Nowy Jork można było spokojnie odwiedzać choćby codziennie. Początkowo to miasto wydało mi się dość brudne. Wiele rzeczy różni się tam od tego, co pokazują nam w filmach, aby upiększyć otoczenie i wywrzeć na widzach wrażenie, jak nieosiągalne i niesamowite jest to słynne miasto - Nowy Jork. Jest na swój sposób interesujące, tajemnicze i, ku mojemu zdziwieniu, przyciągające. Z każdą nową wizytą w tym mieście widziałam je z nowej strony, a podczas naszego ostatniego spotkania otworzyło się przede mną zupełnie inaczej niż podczas pierwszej wizyty. Stało się jednym z moich ulubionych. Wszystkie te wieżowce przyprawiają o zawrót głowy. Na początku szliśmy, patrząc w górę, nawet nie próbując liczyć liczby pięter. Zachwycaliśmy się tym kamiennym miastem, ogromną liczbą ludzi wokół, ciągłym hałasem trąbiących na siebie samochodów. Dziwiliśmy się wolnym obywatelom, którzy mogli organizować swoje wiece, krzycząc o swoich prawach; dziwiliśmy się współistnieniu Central Park w samym centrum Manhattanu i ogromnych kamiennych wieżowców wokół, liczbie bezdomnych wzdłuż znanych na całym świecie ulic, szczególnemu kolorytowi. Widzieliśmy Times Square zarówno w dzień, jak i w nocy, sklep z cukierkami i czekoladą o niesamowitym smaku, ogromny świat M&M, stary McDonald's, wszystkim znany Broadway i różnych dziwaków. Pamiętam, jak trzymając się za ręce, biegliśmy przez tłum 4 lipca w Dzień Niepodległości, żeby zdążyć obejrzeć fajerwerki z wyspy Roosevelta, a potem radośnie zachwycaliśmy się tym, co się dzieje. Nowy Jork to miasto, które jest tak żywe, że zapiera dech w piersiach! Jego płuca to Central Park, jego serce to Times Square, a ciągły strumień biegnących donikąd ludzi to krew. I całe to kipiące i nieznające spokoju miasto pozostaje w pamięci jako coś niesamowitego.

21postów uczestników o Manhattan — od zakwaterowania i wiz po weekendowe trasy.Czytaj wszystko
Zbieramy pozostałe informacje o tym miejscu