Przejdź do treści
TravelHub

Twoje ustawienia

Zapamiętywane na tym urządzeniu i stosowane na każdej stronie.

Popularne

Żyj

Nowosybirsk: Przewodnik, ceny i darmowe noclegi · 2026

Novosibirsk is the administrative centre and largest city of Novosibirsk Oblast and the Siberian Federal District in Russia.

Novosibirsk · CC BY-SA 4.0

Mapa miejsc
Teraz w mieścieNowosybirskzachód słońca 19:37
WjazdWybierz paszportOdpowiedź zależy od posiadanego paszportu.
Miejsca na mapie23

Dojazd i zakwaterowanie

Loty, lotniska, hosty i wynajem

Nie ma tu jeszcze hostów oferujących darmowe zakwaterowanie.

2 źródła · Stan na 18 września 2026
Źródło: TravelHub · OurAirports (public domain)

Wizy i kwestie praktyczne

Wybierz paszport

Wybierz swój paszport — czas oczekiwania, opłaty i wymagane dokumenty różnią się w zależności od kraju wydania paszportu.

Bezpieczeństwo i zdrowie

Oficjalne porady dla podróżnych i niezbędne minimum medyczne

Bezpieczeństwo · oficjalne poradydane na dzień 15 wrz 2026
Brytyjskie MSZ (FCDO)Unikaj wszelkich podróżyCałkowity zakaz podróży na terenie całego kraju.
Pełna treść komunikatu (angielski)

Addition of information about recent fuel shortages (see 'Road travel' on 'Safety and security' page).

Departament Stanu USAPoziom 4Władze odradzają podróżowanie w tym kierunku.
Pełna treść komunikatu (angielski)

There were no changes to the advisory level or risk indicators. Advisory summary was updated. Advisory summary Do not travel to Russia due to: Danger associated with the continuing war between Russia and Ukraine. The risk of harassment or wrongful detention by Russian security officials. The arbitrary enforcement of local laws. The possibility of terrorism. U.S.

Źródło: UK FCDO Foreign Travel Advice · US Department of State Travel Advisory

Dojazd

Lotniska, odległości i transport publiczny

DojazdOurAirports (public domain)
Novosibirsk Tolmachevo Airport OVB20 km od centrum
Barnaul Gherman Titov International Airport BAX189 km od centrum
Alexei Leonov Kemerovo International Airport KEJ204 km od centrum

Osoby, które tu były

Камиль Сайдашевkamil89 · Czytaj
7. Trochę ciężko.

7 lipca 2010 (21:00) Cześć! Dawno nie pisałem. Pracy wciąż nie znaleźliśmy. Mieszkamy w hostelu. Ja mieszkam za darmo – nocuję bez opłat. Jeśli są wolne łóżka – śpię na nich, jeśli cały hostel jest zajęty – to na kanapie w pokoju gier. Jemy głównie fast food. Jadłem już w wielu amerykańskich jadłodajniach (McDonald's, Wendy's, Wawa, Burger King itp.). Wszędzie jest smacznie, ale 5-7$ to trochę drogo. Rano jemy płatki z mlekiem. Mleko jest w kanistrach – nie przypomina rosyjskiego, nie jest tłuste. Kolację jemy w domu. Lodówka w hostelu jest wspólna – czasem bierzemy cudze jedzenie i napoje, to tanie i zabawne. Pojechaliśmy z Iljuchą załatwiać SSN. Woził nas Leonid (facet wygląda na cwaniaka, w USA jest od około 10 lat). Poznaliśmy ich przy hostelu. W biurze SSN podszedł do nas chłopak, niby tam pracuje, ale zgubił swój SSN. Podwiózł nas do miejsca, gdzie jego kolega wynajmuje pokój, i w tym domu wynajmują 2 pokoje za 400 dolców + depozyt. Myślimy, że to podpucha. Tutaj biorą depozyt na wypadek, gdyby najemca coś zepsuł. Ale wszystkiego nie da się sprawdzić. Pod koniec okresu wynajmujący na pewno znajdzie rysę i powie, że nie zwróci depozytu. Mieszkania są drogie. Pracy na razie nie ma. Wchodzimy do restauracji i wszędzie – na razie nic. Chłopaki z Nowosybirska, Jegor i Sania, pracują przy roofing – sprzątają śmieci po tych, którzy robią dachy. To ciężkie, bo na dworze jest +40C. 100 dolców dziennie to dobra rekompensata, ale po dniu pracy są wykończeni. Może będziemy musieli tam spróbować – na razie nie potrzebują dodatkowych pracowników. Na razie brak opcji. Może znajdziemy coś w innej branży. Tak to wygląda. A tak to jest w porządku – powinniśmy się urządzić. #USA #WorkAndTravel

  • Zdjęcie z posta użytkownika Камиль Сайдашев
  • Zdjęcie z posta użytkownika Камиль Сайдашев
  • Zdjęcie z posta użytkownika Камиль Сайдашев+1
Камиль Сайдашевkamil89 · Czytaj
4. PIERWSZE WRAŻENIA

2 lipca 2010 (01:30) Cześć. Długo nie pisałem, bo nie mogłem się zebrać. Właśnie chciałem iść spać, ale postanowiłem skrobnąć parę słów. Jestem już w Filadelfii. To bardzo piękne i przytulne miasto, niedaleko Nowego Jorku. Mieszkam w hostelu, ale dzisiaj będę spał na zewnątrz – to tanio. Tak w ogóle to hostel jest bardzo dobry. 20$ za noc, jest internet, kuchnia, pokoje wieloosobowe z łóżkami piętrowymi. W hostelu jest dużo ludzi różnych narodowości. Poznaliśmy też dwóch chłopaków z Nowosybirska, Jegora i Sanię. Mówią, że z pracą jest ciężko i na ich oczach już z 10 rosyjskich studentów z hostelu wyjechało do domu do Rosji, wydawszy wszystkie pieniądze i nie będąc w stanie znaleźć pracy. Do Filadelfii dojechałem autobusem z chłopakiem Iljuchą – teraz razem się tu szwendamy. Jest z Permu. Jestem zachwycony miastem, ludźmi, wszystkim. Wszystko jest inne, wszystko jest piękne, jest ciepło, ludzie są mili, nawet bardzo. Dzisiaj jakiś facet, Bob, zabrał nas swoim samochodem do miasta, pokazał centrum, nakarmił w meksykańskiej restauracji Burritos – w stylu naszej shawarmy, ważące 1 kg, z oślego mięsa – nie bardzo mi smakowało. Poznaliśmy Żydówkę, częstowała nas colą, opowiedziała o pracy. W ogóle jest mnóstwo przykładów dobrych spotkań z Amerykanami, nawet bardzo dużo. Próbowaliśmy szukać pracy – na razie bez rezultatów. Dużo ciekawych rzeczy... lecę spać.

  • Zdjęcie z posta użytkownika Камиль Сайдашев
  • Zdjęcie z posta użytkownika Камиль Сайдашев
  • Zdjęcie z posta użytkownika Камиль Сайдашев+2
Ekaterina KuznetsovaKuznetsova123 · Czytaj
DWA DNI DO... CZYLI JAK AMERYKA NIE CHCIAŁA MNIE WYPUŚCIĆ

Biegniemy do bramki, żeby dowiedzieć się, co to wszystko znaczy. Vika siedzi w fotelu, niczego nie podejrzewając. To prawda. Lot został odwołany z powodu złej pogody! Czy to naprawdę wszystko od nowa??? Czy to naprawdę nie jest nam pisane?? Dzięki Bogu, że teraz jesteśmy już pod opieką linii lotniczej i że w samolocie są ludzie w takiej samej sytuacji jak my. Znowu dostajemy vouchery na jedzenie, informują nas, że w hotelu przy lotnisku nie ma miejsc i że wszyscy są wolni... do jutra. Do 12 w południe. Powiedzieli, że dopiero o 12 w południe powiedzą nam, co będzie dalej. Zmęczeni jak psy, poszliśmy z torbami, a teraz jeszcze ze wszystkimi naszymi butelkami, z powrotem do poczekalni. Po drodze poznaliśmy innych studentów. Linia lotnicza zapewniła nam międzynarodowe karty telefoniczne i darmowe wózki. Bez żadnych ceremonii po prostu rozłożyliśmy się jak bezdomni na ławkach, dziewczyny wyciągnęły ręczniki i położyły je na zimnej ławce. Owinęłam się szalikiem i płaszczem, jakiś chłopak dał mi poduszkę do samolotu i zasnęłam. Budzimy się w środku nocy, bo jest zimno. Pojechaliśmy z torbami do innego terminala, gdzie są kanapy i kawiarnie. Zjedliśmy i znowu położyliśmy się spać. Tak naprawdę nie spaliśmy, tylko leżeliśmy. O 12 w południe poszliśmy do linii lotniczej. Tam jest kolejka pasażerów z naszego lotu. Nienawidzimy siebie za to, że nie przyszliśmy wcześniej, bo może zabraknąć biletów. Linia lotnicza sadza nas na lot przez Paryż, który wylatuje dopiero następnej nocy, a dokładniej o 4 rano! Szalejemy z powodu tej wiadomości! Dzięki Bogu, że zapewnią nam hotel. Kiedy podeszliśmy do stanowiska operatora, chłopak powiedział nam: - Ponieważ nie ma już biletów w klasie ekonomicznej, sadzamy was w klasie biznes, ok? Ok??? I on jeszcze pyta??? Tak, oczywiście OK!! Lot z Paryża do Moskwy w klasie biznes to zapłata za nasze cierpienia!! Dostaliśmy vouchery na jedzenie już trzeci raz, ale hotelu odmówili, ponieważ pierwotnie nie mieliśmy lecieć tym lotem. Byliśmy przerażeni! Czy naprawdę znowu spać na lotnisku, które już nam obrzydło! Operator wezwał menedżera, znowu wyjaśniliśmy całą sytuację, mówimy, że od dwóch dób nie spaliśmy, nie myliśmy się, dziewczyna z łatwością powiedziała: - Nie ma problemu. I dała nam miejsca w hotelu, za co byliśmy jej szczerze wdzięczni. Autobus zabrał nas dopiero o 5 po południu i zawiózł całą naszą grupę do hotelu. Tam nas przywitali, zakwaterowali i poinformowali, że o 19:30 będzie kolacja w restauracji. Byliśmy po prostu poza sobą z radości! Szczególnie nasza radość nie miała granic, kiedy położyliśmy się na normalnym łóżku i poszliśmy pod prysznic! Do kolacji była jeszcze godzina, weszłam do internetu, napisałam status na VKontakte, który wielu czytało, że zamiast w Nowosybirsku jestem jeszcze w NY, a potem po prostu padłam. Godzinę później dziewczyny zaczęły zbierać się do restauracji, a ja myślałam „może zostać i pospać”, ale mimo wszystko zdecydowałam się dotrzymać dziewczynom towarzystwa. W restauracji był bufet, nałożyliśmy co chcieliśmy, a kelner przyniósł napoje. Tak siedzieliśmy kilka godzin, każda z nas opowiedziała jak spędziła lato, potem omówiliśmy wiele innych tematów. Było tak wspaniale, takie uczucie, jakbym znała Polinę i Vikę od stu lat! Potem wróciliśmy do pokoju, położyliśmy się w łóżkach, włączyliśmy przyćmione światło i gadaliśmy, gadaliśmy, gadaliśmy.

  • Zdjęcie z posta użytkownika Ekaterina Kuznetsova
Ekaterina KuznetsovaKuznetsova123 · Czytaj
DWA DNI DO... CZYLI JAK AMERYKA NIE CHCIAŁA MNIE WYPUŚCIĆ

Moskwa. Rosja. Szok. Niegrzeczność. Potrąciłam czyjś wózek i mówię: - I’m sorry. A chłopak odpowiedział mi już po rosyjsku: - Panno, jesteśmy w Rosji. Można po rosyjsku. Ja: - Przepraszam, przyzwyczajenie. Chłopak skinął ze zrozumieniem głową i odszedł. Co?? Zgubili mój bagaż?? Przecież go załadowali!! Dostałam tylko moje butelki z Duty Free… wszystkie moje rzeczy najwyraźniej zostały gdzieś w Paryżu. Już wariuję… Vikę odbiera siostra. Po Polinę przyjadą dopiero za kilka godzin, a ja muszę kupić bilet do Nowosybirska. Co też zrobiłam. Pożegnanie z dziewczynami było dla mnie ciężkie. Bardzo je polubiłam przez te dni, zawsze się wspierałyśmy i przetrwałyśmy to wszystko tylko dlatego, że byłyśmy razem. Każda z nas przyznała, że gdyby została sama, wpadłaby w panikę. Pociąg ekspresowy do Wnukowa. To jest lotnisko?? Nasz dworzec autobusowy jest lepszy! Miałam wrażenie, że trafiłam do lat 90. Wszystko obdrapane, szare, ponure. Siedzę sama. Czekam na wejście na pokład. Samolot. Tylko jedna myśl: Byle dolecieć, a nie rozbić się gdzieś w górach Uralu. Zamknęłam oczy, po prostu zamknęłam. Otwieram, wszyscy już zjedli, a ja nie. Czyżbym zasnęła? Nic dziwnego! Nie spałam prawie 5 dób. Steward zobaczył, że się obudziłam i zaproponował posiłek, czego nie odmówiłam. Nowosybirsk. Boże, jak zimno! Mama z bratem czekają. Dom, kot, ulubiona kanapa i jedzenie mamy! :) Przespałam 20 godzin. Następnego ranka przy śniadaniu dzwoni telefon. Biegnę do telefonu i już wiem, kto dzwoni: - Halo, Kuzniecowa Jekaterina? - Tak. - Tu lotnisko Tołmaczowo. Pani bagaż został odnaleziony….

5postów uczestników o Nowosybirsk — od zakwaterowania i wiz po weekendowe trasy.Czytaj wszystko
Zbieramy pozostałe informacje o tym miejscu