Myślę, że lato 2019 na zawsze pozostanie w moim sercu. W tak krótkim czasie podarowało mi przyjaciół z ponad 15 krajów. Teraz mam przyjaciół z Hiszpanii, Jordanii, Tajwanu, Rosji, Słowacji, Łotwy itd. Lato się skończyło, ale nasza relacja nie. Dowodem na to są nasze ciągłe rozmowy na czacie, a u jednego z nich byłam nawet w gościach. Chłopak z Tajlandii zapoznał mnie ze swoją kulturą, nakarmił pysznym, tradycyjnym jedzeniem. I tak zrozumiałam, że program Work and Travel USA dla mnie to nawet nie praca i podróże, a ludzie i komunikacja. Dzięki tym znajomościom i przyjaźni mój krąg znajomych się poszerzył, a na listę krajów, które chcę odwiedzić, trafiły nie tylko same kraje, ale konkretne miasta, w których mieszkają moi przyjaciele. Kiedy wcześniej myślałam, że wszyscy ludzie są różni, nie wyobrażałam sobie, jak bardzo. Dzięki Ameryce i temu programowi poczułam głód podróży. Stałam się bardziej śmiała w swoich marzeniach, teraz nawet nie boję się stawiać wielkich celów, ponieważ całym sercem wierzę, że wszystkie na pewno się spełnią. Jak powiedział wielki Paulo Coelho: „Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć”. I tym po prostu chcę powiedzieć dziękuję. Te trzy miesiące lata zmieniły moje postrzeganie świata i dały mi ogromną lekcję, z której będę korzystać przez resztę życia.


+2