No i minęły już 3 tygodnie mojego pobytu w Stanach. Na początku czułam się jakoś dziwnie, potem zaczęłam czerpać przyjemność, wkrótce było wiele rozczarowań, a teraz jest już jakoś swojsko i nawet komfortowo mi tutaj. No i o tym wszystkim trochę szczegółowiej. New York Prawie 20-godzinny lot, i oczywiście z 4-godzinnym opóźnieniem. No przynajmniej 4, a nie 8, jak na przykład było u Vovy! Przybyłam do USA wyciśnięta jak tubka pasty do zębów. Spotkali mnie, wzięli pod ręce i zaciągnęli rezerwować bilety na jutro do Los Angeles. Potem była droga do hostelu. Subway New Yorku właściwie nie obejrzałam, tylko drogę z lotniska do naszego hostelu i z powrotem. Podróżowaliśmy metrem. Jest okropne, nędzne i w ogóle mi się nie podobało. Pociąg przyjeżdża raz na 5-10 minut (tak, to nie tak jak u nas, że jeździ co minutę, a i tak jak go dłużej nie ma, to już zaczynasz się denerwować, ale za to u nich działa 24/7), schemat linii jest zupełnie chory, jeśli kogoś interesuje, oto on) http://metro.donetsk.ua/other/maps/metro47.gif . Najważniejsze, co trzeba zrozumieć, to że w systemie nie ma jednoznacznej zgodności pociągu ze stacją. Jeśli w Moscow na każdej stacji zawsze wiesz, dokąd zabierze cię pociąg, nawet jeśli wsiądziesz do niego w ciemno, to w New York takie podejście nie zadziała. Linie metra są oznaczane różnymi kolorami: czerwony, niebieski, zielony, pomarańczowy, żółty itd. Pociągi również mają swoje nazwy, które oznacza się albo cyframi: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7; albo literami alfabetu łacińskiego: A, B, C, D i inne. Kolor, na którym przedstawiona jest cyfra lub litera, odpowiada kolorowi linii. Nazwa pociągu jest wskazana na jego "głowie" z przodu, a także z boku na każdym wagonie. Po jednej linii kursują pociągi jadące różnymi trasami. Dlatego nie można wskakiwać do pierwszego przyjeżdżającego pociągu, jak u nas! Ale myślę, że zrozumieć i przyzwyczaić się jest całkiem możliwe, w końcu ludzie tam żyją!) A nam się poszczęściło w drodze z lotniska do Candy Hostel (to był nasz hotelik na jedną noc), niczego nie pomyliliśmy. W ogóle może i pomyliliśmy, ale bez mnie, ponieważ chłopaki przylecieli dzień wcześniej. No i w tym samym nie najświeższym i nie najlepszym stanie powlokłam się do metra. Kupiliśmy MetroCard (to bilety na przejazdy w NY, kupiłam jeden za $2,25 i jest ważny przez cały dzień) no i w takim kiepskim stanie, siedząc w brudnym New York metrze, Vova opowiadał mi, co już zdążył tutaj zobaczyć i jak wszystko jest ciekawe. Ale musiałam mu przerwać i poprosić, żeby się zamknął, ponieważ niczego nie odbierałam. Wkrótce zrobiło mi się wstyd... I zgodziłam się posłuchać, ale umawiając się, że nie będę odpowiadać. W NY metrze czułam się dosłownie jak biała wrona z trzema albinosami wronami siedzącymi obok, ponieważ wokół byli WSZYSCY czarni! Kilka razy widziałam też białych, ale oni jakoś tak szybko przemykali, może chcieli szybciej uciec))) Ogólnie u nich metro to transport dla biednych, no i dla nas studentów Work and Travel, pewnie dlatego wszędzie wala się śmieci, brud, śmierdzi i nawet widziałam odchody na peronie! Super...)))) City Ale samo miasto wydało mi się całkiem reprezentacyjne. W drodze z metra do hostelu oczywiście nie za wiele zobaczyłam, ale to, co zdążyłam zobaczyć, podobało mi się! A my jeszcze wyszliśmy nie tym wyjściem, którym trzeba, więc jeszcze pobłądziliśmy w poszukiwaniu właściwej ulicy, chłopaki szukali, a ja po prostu szłam za nimi i oglądałam wszystko, co widzę wokół siebie. Była już noc, ale spać się nie chciało nawet po tak długim locie, ponieważ w tym czasie w Moscow był środek dnia, a mój organizm wciąż uważał, że znajduje się w niej, i zmuszał mnie do czuwania. Wszystko wokół było podświetlone, było pięknie i zupełnie nieznajomo. Niezrozumiałe drogowskazy proponowały mi pospacerować "tamtą uliczką", ale plecy bolały z powodu wstrętnego plecaka i zmuszały do pójścia tam, gdzie można będzie wziąć prysznic, położyć się i zrelaksować. Choć na ulicy prawie niemożliwe było spotkanie ludzi, to miasto było pe
Donieck: Przewodnik, ceny i darmowe noclegi · 2026
Donetsk, formerly known as Aleksandrovka, Yuzivka, Stalin, and Stalino, is an industrial city in eastern Ukraine located on the Kalmius River in Donetsk Oblast, which is currently occupied by Russia as the capital of the Donetsk People's Republic.
Dojazd i zakwaterowanie
Loty, lotniska, hosty i wynajem
Nie ma tu jeszcze gospodarzy oferujących darmowe zakwaterowanie — najbliższe miasto, w którym są dostępni:
Soczi2 źródła · Stan na 18 września 2026
Wizy i kwestie praktyczne
Wybierz paszport
Wybierz swój paszport — czas oczekiwania, opłaty i wymagane dokumenty różnią się w zależności od kraju wydania paszportu.
Bezpieczeństwo i zdrowie
Oficjalne porady dla podróżnych i niezbędne minimum medyczne
Dojazd
Lotniska, odległości i transport publiczny
Osoby, które tu były
Podobne w pobliżu
Podobne pod względem budżetu i blisko Donieck
≈ 3 godz. 55 min drogi63 gospodarzeSoczi- Miesiąc
- ≈ 581 $
- Odległość
- 514 km
≈ 4 godz. 10 min drogiZugdidi- Miesiąc
- ≈ 1720 ₾
- Odległość
- 691 km
≈ 4 godz. 10 min drogiHomel- Miesiąc
- ≈ 500 $
- Odległość
- 691 km
Nie możesz znaleźć miejsca, którego potrzebujesz? Wyszukiwarka rozumie każdy język. Otwórz wyszukiwarkę