Przejdź do treści
TravelHub
Moskwa · Rosja

Arbat: co jest w pobliżu, jak dojechać i kiedy jechać · 2026

Base yourself near this pedestrian corridor if you need immediate central access, but expect constant foot traffic and trade heritage outside your door.

Mapa miejsc
O miejscu

Historic commerce defines this ancient thoroughfare running through central Moscow.

The Arbat functions as a pedestrian thoroughfare stretching through the heart of its namesake district. Emerging along an essential historic trade route, it connected the administrative core with western roads leading beyond the realm. Craftsmen gathered here in large numbers, leaving behind workshops and trade lineages reflected across adjoining paths.

Czytaj dalej

Records confirm the urban layout endured through major blazes that consumed early timber architecture. Etymologists trace the street name to eastern roots, linking the label to commercial caravans, outlying quarters, or local terrain. Residents navigating the corridor encounter a preserved urban corridor that retains its craft and mercantile identity.

Stowarzyszenia
  • Craft lanesSurrounding side streets take their names from medieval carpenter and silver workshops.
  • Western trade roadThe route linked the Kremlin directly toward western principalities and foreign markets.
  • Dense pedestrian volumeContinuous foot traffic along the corridor limits privacy for long-term residential stays.
Fakty
  • The route forms a pedestrian street running through the historic core of the district.
  • Early written records note a severe urban fire that devastated wooden structures around the street.
  • Adjacent lanes such as Carpenters Lane and Silver Lane recall concentrations of tradesmen.
  • The street name connects etymologically to eastern terms for carts or suburban quarters.
Źródło: Wikipedia
Arbat na zdjęciach8 zdjęć
Florstein ( Telegram: WikiPhoto.Space ) · cc-by-sa-4.0 · 11 sty 2016
NVO · cc-by-sa-4.0 · 31 sie 2008
NVO · cc-by-sa-4.0 · 23 lip 2008
Nickolas Titkov from Moscow, Russian Federation · cc-by-sa-2.0 · 9 mar 2010

Dojazd i zakwaterowanie

Darmowe noclegi u hostówZobacz hostów
W mieście2087hostów przyjmuje gości
2 źródła · Stan na 4 listopada 2026
Źródło: TravelHub · OurAirports (public domain)

Osoby, które tu były

Tatsiana PalchankaTanechka_for_you · Czytaj
MOSKWA albo NOGI MI WCHODZĄ DO DUPY!!!!

Szybko wbiegłyśmy do autobusu, zjadłam dosłownie parę ciastek i poszłyśmy na spacer!) Ja, dwie Ole z Inyazu i Katia) Poszłyśmy zwiedzać Moskwę, Olya zorganizowała nam całą wycieczkę!!!!))))))))) Od razu powiem publicznie - jestem głupia, jak mało kto! Pojechałam do Moskwy w SZPILKACH!!! Naprawdę, jednym słowem głupia! Tak sobie obtarłam nogi, że ooooooookropność!!!!!!! Po prostu umrzeć!!!! Na początku jeszcze miałam zapał, żeby gdzieś iść, ale potem miałam tylko jedno pragnienie - paść spać w autobusie... Ale autobus był zamknięty do 18:00, a kierowcy spali!!!)))) W ogóle Moskwa robi ciekawe wrażenie. Takie uczucie, jakby się trafiło w czasy Carskiej Rosji, w XVIII-XIX wiek)))))) Jeszcze wydawało się, że wszystko jest w jakiejś mgle) Na początku myślałam - to z przemęczenia, nerwów i niewyspania. Ale tak naprawdę to wszystko kurz!!!))))) Najpierw poszłyśmy na Stary Arbat)))))) Ulica fajna, ale dłuuuuuga))) Chodzą jacyś bezdomni z tabliczkami reklamującymi różne restauracje, biegają panie po 50-tce w rosyjskich strojach ludowych z kokosznikami i naganiają do sklepów z pamiątkami! Myślałam, że to żart, że w Moskwie jest dużo osób nie-rosyjskiej narodowości, ale tam ich naprawdę jest dużo!))) Przynajmniej ja ich dużo spotkałam)))))) A także mnóstwo obcokrajowców) Znalazłyśmy McDonald's (jak śmiesznie napisali w newsletterze "sieć darmowych toalet"), prawda, zanim znalazłyśmy tam toaletę, namęczyłyśmy się)))))))) No tak, jesteśmy z prowincji))) Potem poszłyśmy do Soboru Chrystusa Zbawiciela, (choć może już mylę nazwę))))) Bardzo pięknie!!!))) Potem dokuśtykałam (innego słowa nie znajdę) do pomnika Piotra Wielkiego)))) Boże, myślałam, że nie dojdę z powrotem...) Na dworze było ciepło, świetna pogoda na wycieczkę po Moskwie, a ja już umierałam... Dziewczyny też zaczęły się poddawać) Poszłyśmy z powrotem, tylko inną drogą! Przez Kreml! Ten mur kremlowski jest taki dłuuuuugi!!!!)))))) Ale wrażenie oczywiście jest super) Jak zamek! Wyszłyśmy na Wasiljewski Spusk (choć szłyśmy pod górę), i kiedy zobaczyłam, że droga jest BRUKOWANA, myślałam, żeby zdjąć buty i iść boso!!! Ale jakoś dotarłyśmy nawet do Soboru Wasyla Błogosławionego (znowu boję się pomylić nazwę)))))). No tak, pięknie, ale jeszcze bardziej zdziwiły mnie pozostałe budynki! Wyglądały jak z obrazka! Szczególnie podobał mi się ten czerwony, i takie uczucie, jakby leżał na nim śnieg!)) (Pamiętacie takie stare szklane bombki choinkowe w kształcie chatki pokrytej śniegiem? No, wydawało się, że to OGROMNA taka zabawka)))) Wyszłyśmy na GUM, na Plac Maneżowy (żeby znowu nie pomylić), i mój stan stał się jak u chorego pingwina, który trafił do Afryki. Bo już przestawałam rozumieć, co się w ogóle dzieje! Godzina dopiero 3, a nogi mi odpadają! (A wy myślicie, dlaczego wam to wszystko opowiadam??? Po prostu chcę opisać tę trasę, którą przeszłam kulejąc!) Poszłyśmy na Stary Arbat, weszłyśmy do El Patio, chciało się zjeść coś gorącego, a odpoczynek też by nie zaszkodził. Zamówiłyśmy pastę (mmmm, taka pyszność) i sok))))) Kelnerka nie mogła się od nas odczepić) Albo przyniosła kupon na zniżkę (jeśli zamówienie powyżej 1000 rubli - 450 zniżki, prawie 50%), albo próbowała wcisnąć jakąś kartę) A my, blade i zmęczone, już niczego nie chciałyśmy)))))) Z boku pewnie wyglądałyśmy żałośnie)))))))))))))) Ale po jedzeniu zaczęłyśmy się uśmiechać i (o, cud!!!) przypomniałyśmy sobie, że kilka godzin temu dostałyśmy wizę!!!!))) Weszłyśmy do sklepu, kupiłyśmy wódkę (no, na prezent)))), pić w autobusie już się nie chciało )))))) Stoimy przy kasie. Olya: "Ciekawe, jak wyjaśnimy, że nie mamy paszportów"))))) I wszyscy się uśmiechają, wszyscy przypomnieli sobie, że paszporty są w ambasadzie! JUHU!!!))) Sprzedawczyni patrzy na mnie i pyta: "Masz 20 lat?", a ja zaczynam grzebać w portfelu, "Nie" - mówię - "Tylko 50" (rubli)))) Ona: "Pytam o wiek", Ja: "aa... oczywiście mam", uwierzyła))))))) Chociaż do 20-tki mam jeszcze pół roku. Czegoś nie zrozumiałam, w Rosji sprzedają alkohol od 20 lat???))) Dokuśtykałyśm

  • Zdjęcie z posta użytkownika Tatsiana Palchanka
  • Zdjęcie z posta użytkownika Tatsiana Palchanka
  • Zdjęcie z posta użytkownika Tatsiana Palchanka+2
3
guest_16007Czytaj
Santa Monica, Kalifornia

Santa Monica Jedno z najbardziej szykownych miejsc w LA. To strefa turystyczna, dlatego znajduje się tu mnóstwo hoteli i wszystko jest stworzone dla nas. Okolica przy plaży to shopping district, gdzie można znaleźć różnorodność najróżniejszych sklepów. Najsłynniejsze plaże Kalifornii znajdują się właśnie tutaj. Venice to najbardziej imprezowe miejsce. Zawsze jest tu pełno ludzi, wszędzie stoją stragany z pamiątkami, a uliczni artyści rysują portrety przechodniów. Obok znajduje się słynny Old Muscle Beach – to właśnie tutaj swoją karierę zaczynał Arnold Schwarzenegger. Zawsze można tu spotkać sportowców i po prostu miłośników aktywnego trybu życia. Kółka, poręcze, liny itp. Wszystko dla Ciebie i Twojej figury! Wyznaczono również przestrzeń dla miłośników sportów ekstremalnych. Dla fanów deskorolki i rowerów zbudowano specjalne konstrukcje, takie jak na zawodach. A jeśli wpadniesz na Venice, powiedzmy, w weekend lub w piątek (choć bez wątpienia sobotni wieczór jest najlepszy), to natkniesz się na tłum tańczący w rytm znanych setów DJ-skich. Santa Monica Beach słynie ze swojego Santa Monica Pier. Znajduje się na nim Pacific Park i sklepy z pamiątkami. Ach tak, Bubba Gump też tu jest. I jeśli chcesz, możesz zrobić sobie zdjęcie na tej słynnej ławeczce z filmu Forrest Gump, przymierzając jego ogromne buty))) Swoją drogą, odwiedziwszy prawie wszystkie plaże Los Angeles, doszliśmy do wniosku, że te dwie są najlepsze. Nie wiem dlaczego, ale zawsze jest tu gorąco i woda jest ciepła. Więc nawet spędzając godzinę na słońcu, nabierzesz czekoladowego odcienia. Z czego jeszcze słynie Santa Monica? Znajduje się tu centralne biuro firmy Yahoo!. Zobaczysz je od razu, jeśli dojdziesz do 20. ulicy. Ogromny, piękny budynek z dużym ogrodem i słynnym napisem! Oczywiście nie można pominąć 3rd Street Promenade! Ulubione miejsce wszystkich zakupoholików, obok Beverly Hills i Rodeo Drive. Przypomina nasz Stary Arbat. Po bokach znajdują się różne sklepy, a pośrodku część spacerowa. Można tu pójść do kina, na Promenade są dwa. Obok nich zazwyczaj rozdają zaproszenia na zamknięte pokazy filmów w Beverly Hills, więc nie przechodź obojętnie.))) A jeśli nagle będziesz potrzebować internetu, to jest tam Apple Store, skąd nikt nigdy cię nie wygoni, więc najbardziej zagorzali internauci mogą śmiało zostać tam cały dzień. Przygotowują tu przepyszną pizzę, kosztuje stosunkowo niedrogo (stosunkowo, bo są też tańsze opcje) 12$ za całą pizzę. Można ją zjeść na świeżym powietrzu, jak i w samej restauracji. Na Pico Blvd znajduje się 20th Century FOX i słynna kula Universal Pictures. Można wcześniej zamówić wycieczkę po studiu i cieszyć się dekoracjami z ulubionych filmów lub obejrzeć wystawy takich aktorek, jak niezrównana Marilyn Monroe.

  • Zdjęcie z posta użytkownika guest_16007
IrinaKseniaMoscow · Czytaj
Boulder, Kolorado

Boulder, Kolorado Niedaleko Denver w stanie Kolorado znajduje się miasto Boulder. Słyszałem, że posiadanie tam mieszkania jest dość drogie i prestiżowe. W pobliżu znajdują się ośrodki narciarskie, uniwersytety, mnóstwo sklepów i restauracji, no cóż, jak to zwykle w Ameryce – wszystko, co potrzebne do życia. Ponieważ wszystkie małe miasta są do siebie podobne, tam oczywiście też jest lokalny „Arbat”, gdzie wszyscy spacerują, śpiewają piosenki lub słuchają ulicznych muzyków, kupują sobie i dzieciom balony, colę i lody. Taka mała, ciekawa uliczka. Dużo zieleni, dość kolorowo, jaskrawe flagi, szyldy, wystrojeni ludzie. Bardzo lubię takie ulice-jarmarki. Tańczysz do muzyki boso grających gitarzystów, na jednym rogu przymierzasz kapelusze, na drugim kolorowe koraliki, fotografujesz z przybliżeniem twarze ulicznych artystów, dzieci czy śmiejących się ludzi, a potem siadasz na jakimś murku, wyciągasz z torby wodę i brzoskwinie, patrzysz w błękitne niebo i myślisz, że życie jest piękne!

  • Zdjęcie z posta użytkownika Irina
10postów uczestników o Arbat — od zakwaterowania i wiz po weekendowe trasy.Czytaj wszystko

Opinie Google

Co piszą odwiedzający w Mapach Google

Ocena i najnowsze opinie z Map Google wczytają się na żądanie.