Przejdź do treści
TravelHub

Twoje ustawienia

Zapamiętywane na tym urządzeniu i stosowane na każdej stronie.

Popularne

Żyj

Portland: Przewodnik, ceny i darmowe noclegi · 2026

Residents face the crowding of the state's primary population hub, relying on established rail corridors and maritime waterfront connections rather than quiet small-town simplicity.

Portland, Oregon · CC BY-SA 4.0

Mapa miejsc
Teraz w mieściePortland+15 st. CBezchmurna noc · wschód słońca 06:54zaktualizowano 23:52
WjazdWybierz paszportOdpowiedź zależy od posiadanego paszportu.
Miejsca na mapie30
Kurs waluty1,00 $za 1 $USD — waluta krajustan na 18 wrz 2026
Język na miejscuEnglishlocal language
Język na miejscuzwroty
Shops, restaurants, and private businesses
English

«Could you itemize the bill, please?»Use when reviewing maintenance charges or utility invoices.

Co można zrobićplany podróży
1 dzień
Portland Art Museum, Fox Tower, Mill Ends Park
3 dni
Lan Su Chinese Garden, Oregon Zoo, Providence Park
7 dni
Forest Park, Hoyt Arboretum, Broadway Bridge, Moda Center
O miejscu

Portland concentrates the largest urban population in Oregon, anchoring regional transit links and historic river navigation.

The settlement stands as the most populous municipality in Oregon, distinguishing itself from homonymous locations across Maine and the English Channel. Urban growth spans an extensive administrative footprint that holds the principal demographic concentration of the state. Living here places residents inside the territory's primary commercial core, where civic services and municipal administration operate at regional scale.

Czytaj dalej

Long-distance mobility historically connected the locality directly to Chicago through the dedicated City of Portland passenger rail line. Maritime trade continues to shape local waterfront life, anchored by a preserved sternwheel steam tugboat that remains stationed along the docks. Long-term residents experience a community defined by working waterways, naval naming traditions, and enduring interstate railway infrastructure.

Stowarzyszenia
  • Sternwheel tugboatThe historic steam vessel remains preserved and stationed along the local waterfront.
  • City of Portland rail lineHistoric passenger rail routes directly linked the terminal with midwestern transit hubs.
  • Demographic concentrationDense municipal population concentrates regional traffic and strains urban services.
  • Naval namesakesUnited States naval vessels share the municipal designation in maritime service.
Fakty
  • The city has the largest population of any municipality in Oregon.
  • A preserved sternwheel steam tugboat named Portland is based in the city.
  • The City of Portland passenger train connected this terminal directly to Chicago.
  • Multiple ships commissioned by the United States Navy bear the name of the city.
Źródło: Wikipedia
Portland na zdjęciach21 zdjęć · 1 miejsce
US Bancorp Tower
justin prince · cc-by-sa-3.0 · 21 maj 2005
US Bancorp Tower
Jeff Gunn from Atlanta, USA · cc-by-2.0 · 26 lis 2012
US Bancorp Tower
Jeff Gunn from Atlanta, USA · cc-by-2.0 · 26 lis 2012
US Bancorp Tower
Jeff Gunn from Atlanta, USA · cc-by-2.0 · 26 lis 2012

Dojazd i zakwaterowanie

Loty, lotniska, hosty i wynajem

Nie ma tu jeszcze hostów oferujących darmowe zakwaterowanie.

Krok po kroku po przylocie
  1. 01Connect to terminal Wi-Fi or activate mobile data via eSIM.
  2. 02Withdraw cash from airport automated teller machines if physical currency is needed.
  3. 03Board the light rail train directly outside the airport terminal toward downtown.
  4. 04Arrive at lodging, complete check-in, and store luggage.
2 źródła · Stan na 20 września 2026
Źródło: TravelHub · OurAirports (public domain)

Wizy i kwestie praktyczne

Wybierz paszport

Wybierz swój paszport — czas oczekiwania, opłaty i wymagane dokumenty różnią się w zależności od kraju wydania paszportu.

Praktyki, programy au pair oraz studia wymagają innej kategorii wizy i innego zestawu dokumentów. Wnioski są rozpatrywane przez CMO International Programmes.

Międzynarodowe programy IEC
Najczęściej zadawane pytania
Which city named Portland does this guide describe?

This guide covers the city in the state of Oregon, which ranks as the most populous urban center in that state. Travelers should differentiate it from the most populous city in Maine, which shares the identical name. Verifying state identifiers on transit tickets prevents routing errors between the West Coast and the East Coast.

Źródło: Wikipedia
What historical passenger rail route connected Chicago to Portland, Oregon?

The City of Portland was a passenger train running between Chicago, Illinois, and Portland, Oregon. This line linked the Midwest directly to the Pacific Northwest by rail.

Źródło: Wikipedia
Where is the historic sternwheel tugboat Portland preserved?

The sternwheel tugboat bearing the city's name is based in Portland, Oregon. It remains maintained locally as a preserved river vessel.

Źródło: Wikipedia
What military vessels share the name of Portland?

Naval vessels in the United States and the United Kingdom have carried this designation. United States Navy ships have borne the name USS Portland, while the Royal Navy has operated ships named HMS Portland.

Źródło: Wikipedia

Dojazd

Lotniska, odległości i transport publiczny

DojazdOurAirports (public domain)
Portland International Airport PDX9,5 km od centrum
Salem-Willamette Valley Airport/McNary Field SLE73 km od centrum
Eugene Airport EUG161 km od centrum

Kiedy jechać i gotowe plany

Kiedy przyjechać i co zmieścić w jeden dzień, trzy dni lub tydzień

Gotowe plany podróży
Downtown Cultural Core2,8 km pieszo
  1. 09:00Pioneer Courthouse SquareCentral public square with direct light rail access.
  2. 11:00Portland Art MuseumGalleries host regional art and historical collections.
  3. 14:00Lan Su Chinese GardenWalled garden featuring covered walkways and traditional stone pathways.
  4. 16:00Mill Ends ParkCompact median park along the riverfront esplanade.
Washington Park and West Hills1,8 km pieszo
  1. 09:00International Rose Test GardenTerraced gardens overlooking the city skyline.
  2. 11:30Hoyt ArboretumWalking paths connect diverse global tree collections.
  3. 14:30Oregon ZooZoological park accessible by underground light rail station.

Język i kultura

Pięć zwrotów na pierwszy dzień i sytuacje, w których język jest niezbędny

English is the official language and functions universally across all daily commerce, municipal services, and residential life.

Pięć zwrotów na pierwszy dzień
  • Could you itemize the bill, please?Could you itemize the bill, please?
    Requesting a detailed breakdown of charges.Use when reviewing maintenance charges or utility invoices.
  • Are utilities included in the lease?Are utilities included in the lease?
    Asking whether utilities are covered by the rent.Use when negotiating lease terms with a landlord.
  • Do you offer a recurring transit pass?Do you offer a recurring transit pass?
    Inquiring about multi-ride or period transit fares.Use at customer service counters for public transit.
  • Could I get a paper receipt, please?Could I get a paper receipt, please?
    Requesting physical proof of a completed transaction.Use at retail checkouts or service counters.
  • Where is the nearest urgent care clinic?Where is the nearest urgent care clinic?
    Asking for the location of an immediate medical facility.Use when seeking prompt non-emergency medical care.

Osoby, które tu były

Iuliia TikhobaevaCzytaj
Podążaj za marzeniami!

Przyjaciele! Nasza długa i ekscytująca podróż po Stanach Zjednoczonych Ameryki dobiegła końca! Byłoby wspaniale objąć w całości ten ogromny kraj z najpiękniejszymi miastami i parkami! Ale chcę się z Wami podzielić własnymi wrażeniami z miejsc, w których udało nam się być!😊😊😊 Chcę zacząć od tego, że była to moja pierwsza i już tak wielka podróż za granicę! Oczywiście były emocje i niepokoje, które szybko rozwiały się w dniu, w którym, pełni radosnych emocji, a co najważniejsze, ze świadomością, że przeszliśmy rozmowę kwalifikacyjną, wyszliśmy z ambasady USA! Tak, lecimy do Ameryki!✈️✈️✈️ Więc wizy otwarte, bilety kupione, walizki spakowane i byliśmy gotowi zacząć podbijać kraj! START✅ Nasz wojaż rozpoczął się od małego miasteczka turystycznego Ogunquit, położonego w stanie Maine, gdzie spędziliśmy trzy magiczne miesiące! Każdego dnia sprawiało nam przyjemność spacerowanie ulicami tego przytulnego miasta! Tutaj, jak zresztą w innych miastach, do których udaliśmy się później, od każdego napotkanego człowieka można usłyszeć krótkie, ale tak przyjemne zwroty jak "Hi, my darling!", "No problem", "Have a good day!", "Have a fun", "Feel free", "Enjoy!", "Stay cool!", które ładują pozytywem na cały dzień!😊😊😊 Nie można też nie zwrócić uwagi na amerykańskie, idealnie zadbane, wzorzyste trawniki⛳️🌿🌿🌳 i specyficzną architekturę każdego domu,🏡🏘🏯📬📬📰🗞 co znamy tylko z filmów!🎞📹📽 Ale w samym epicentrum 💫 naszej uwagi, jak można się domyślić z położenia geograficznego miasta🌎, był Ocean Atlantycki, przechowujący w sobie wiele tajemnic, historii i zagadek!🌊🌊🌊 I można było bez końca podziwiać baśniowy widok jasnoniebieskich fal obramowanych koronką z mlecznej piany, 🌊 pędzących do brzegu podczas wiatru czołowego🕊, tajemniczą i wabiącą dal, cieszyć się świeżym i jednocześnie słonym powietrzem i wpatrywać się w drżący błękit, znajdując delikatne zarysy mew, 🕊🕊🕊 🌊🌊🌊 To wszystko bez wątpienia cieszyło oko! Tutaj udało nam się skosztować homara!😃 A potem były niekończące się spacery po atrakcjach miasta - słynnych Marginal Way i Perkins Cove, skąd roztaczał się piękny widok na ocean!⛰🌊⛰ W tym mieście znajduje się wiele sklepów z antykami, po odwiedzeniu których odnosi się wrażenie, że jest się w muzeum!🎻🏛⛪️🎎 Tutaj po raz pierwszy udało nam się zetknąć z kulturą amerykańską po obejrzeniu musicalu opartego na motywach życia Elvisa Presleya, gdzie specyficzna dla musicalu energia przekazywana była wraz z rytmami jazzu🎷🎷🎷🎹💃💃 Odwiedziliśmy również wszystkie galerie sztuki znajdujące się w okolicy miasta🖼🖼🎥 i cieszyliśmy się wspaniałymi arcydziełami współczesnej sztuki amerykańskiej! Ale niepostrzeżenie nadeszła jesień🍂 🍁🍂, a przed nami było jeszcze wiele planów! 🗺 Bardzo żal było rozstawać się z tym pięknym i przytulnym miastem, z naszymi nowymi przyjaciółmi... Mimo że był to połowa września, ulice Ogunquit były już wypełnione atmosferą Halloween!🎃🎃🎃 Już na sam widok pomarańczowego warzywa czuliśmy świąteczny nastrój! Takim dla nas pozostał Ogunquit, miasto, które tworzy przytulną i romantyczną idyllę!💜💛💚 Naszym pierwszym przystankiem było wspaniałe miasto Portland, ojczyzna słynnego pisarza Stephena Kinga!📚📖 To naprawdę jedno z najbardziej zielonych miast Ameryki☘️🍀🌳, nowoczesna i pełna ruchu metropolia! 🌎 Architektura Portland obejmuje szereg wspaniałych budynków i szerokie spektrum stylów.🏯🏛🏘⛪️ Tam też znajduje się słynny na cały świat International Rose Test Garden! 🌷🌹🥀🌹 Następnie udaliśmy się do Bostonu! Pierwsza podróż metrem była na Harvard University. Stare budynki z czerwonej cegły z rzeźbionymi łukami cieszyły oko! I wcale nie jest trudno spotkać wiewiórki w strefie parkowej uniwersytetu!🍀🍃 Spacerując ulicami Bostonu, cieszyliśmy się architekturą charakterystyczną dla Nowej Anglii. Ogólnie rzecz biorąc, Boston to miasto z wielką historią, które odegrało ważną rolę w wojnie o niepodległość USA. Udało nam się odwiedzić wiele historycznych miejsc⏳📜🚢 Słoneczne dni spędzaliśmy wzd

  • Zdjęcie z posta użytkownika Iuliia Tikhobaeva
  • Zdjęcie z posta użytkownika Iuliia Tikhobaeva
  • Zdjęcie z posta użytkownika Iuliia Tikhobaeva+9
Aziz NadjimutdinovCzytaj
Praca. Część 8.

Rozpoczęcie pracy na początku sezonu jest zawsze przyjemne. Po prostu wychodząc z założenia, że po przyjeździe można wspinać się po ścianach z nudów do pierwszych zmian. Już drugi rok przyjeżdżam nieco wcześniej i zaczynam pracę 1 czerwca, żeby nie było problemów ze sponsorami, więc przez kilka dni męczę się z nudów, podczas gdy wszyscy inni są w pracy. Poza tym na początku każda zmiana jest jak śmietanka dla kota. Dlaczego? Cóż, na początku jeszcze nic nie jest nudne. Początek to ten moment, kiedy tęsknię za każdym kątem kuchni, kuchenką, frytkownicą, a także za gotowaniem w tej kuchni w ogóle. W pewnym momencie nawet chce się, żeby nadszedł rush-hour i wszystko ruszyło szybciej, bo na początku i pod koniec sezonu z powodu braku klientów praca czasem staje się trudna, a dokładniej zmiany trwają długo. W tym roku w pracy oprócz innowacji w designie zaszły też inne zmiany. Po pierwsze, otwarto nam nową werandę z 6 stolikami, a nawet małym barem. Przypomnę, że w zeszłym roku otworzyliśmy pierwszą werandę zewnętrzną z 8 małymi (na 4 osoby) i jednym dużym okrągłym stołem (na 6 osób). Innymi słowy, z każdym rokiem mamy coraz większy przepływ ludzi. Choć po trochu, ale liczba odwiedzających jednocześnie rośnie. Po prawej stronie jest zeszłoroczna weranda. A po lewej - nowa. Tam jest też okienko do kawiarni. Prawda, w tamtym momencie strefa letnia nie była otwarta na obiady, dostępny był tylko bar. Więc nie zwracajcie uwagi na to, że jest taka pusta: Ale żeby ułatwić pracę całemu zespołowi restauracji, a dokładniej obiegowi serwisu, zainstalowano nowy drogi system z tabletami. Tak, technologie przejmują świat, a zamiast przestarzałych notatników z ołówkami/długopisami przychodzą tablety imienia Jobsa, które działają w oparciu o jeden system i są połączone w jedną sieć Wi-Fi. Innymi słowy, każdy kelner rozpoczynający zmianę otrzymywał naładowany tablet, który miał specjalnie zaprogramowaną aplikację zawierającą pełne menu. Tam tworzono nowe zamówienie dla konkretnego stolika, dodawano nowe dania do tego stolika, a następnie zamówienie wysyłano jako "bilet" do kuchni BEZPOŚREDNIO od stolika. Czyli jeśli wcześniej kelnerzy tracili czas na zapisywanie wszystkiego, a potem szli do 2 komputerów systemowych, wprowadzali tam i dopiero stamtąd wysyłali zamówienie, teraz to wszystko zajmuje mniej niż minutę i odbywa się bez odchodzenia od klientów. W tym roku nie mieliśmy już szefa kuchni, a dokładniej został tylko główny kucharz Mike, a ja byłem kucharzem przygotowawczym. Oczywiście został też John, który był menedżerem kuchni wiele lat temu, opuścił rok w 2014, a potem wrócił w 2015. Amanda nadal była menedżerem biura, a Will, który był menedżerem wykonawczym firmy, został dyrektorem, otrzymując więcej obowiązków, więc zaczęliśmy go widywać znacznie częściej. A Briana wręcz przeciwnie - rzadziej. Ale szczerze mówiąc, choć byłem zainspirowany nowym sezonem, w dniu przyjazdu byłem trochę ostrożny wobec jednego z nowych amerykańskich kucharzy. Spotykając mnie, zapytał: "Proszę, powiedz, że jesteś kucharzem!". I był tak szczęśliwy, że pracuję w kuchni. W tamtym momencie pomyślałem tylko, że brakuje im ludzi i to logiczne, i nie przywiązywałem do tego wagi. Zdarza się. Swoją drogą, to był kolejny główny kucharz na ten sezon - Trevor z Portland. Na początku wszystko było naprawdę wspaniałe. Niezwykłe, ale jak powiedział John, to jak jazda na rowerze: i tak nie zapomnisz, po prostu trzeba sobie trochę przypomnieć. Stopniowo wszystko się przypomniało. Choć byłem bardzo zmęczony, nadal cieszyłem się z pracy. Poza tym zostałem przydzielony do zmian porannych, do których podchodzę dość przeciętnie. Szczerze mówiąc, w kuchni wszystkie zmiany są dobre na swój sposób: i poranna, i nocna. Rano - przychodzisz przed wszystkimi, otwierasz restaurację, możesz nawet zdążyć zjeść śniadanie. Mimo że trzeba wcześnie wstawać (a w środku sezonu zmiana zaczyna się o 6 rano), do połowy zmiany, biorąc pod uwagę kawę lub Red Bulla, a także mnóstwo adrenaliny, w ogóle ni

  • Zdjęcie z posta użytkownika Aziz Nadjimutdinov
Aziz NadjimutdinovCzytaj
Podróże.

My, ludzie, często siedzimy w swoich strefach komfortu i często nawet nie próbujemy z nich wyjść. Dlaczego wszystko jest tak źle? Nie, nie mówię, że tak jest u wszystkich, ale w większości przypadków tak się dzieje. Przykro mi patrzeć na wielu ludzi, którzy podczas swoich podróży nie robią nic poza siedzeniem w hotelach, korzystaniem z Wi-Fi i pływaniem w morzu/basenie. Dobra, teraz nie o tym. Niedawno natknąłem się na ciekawe porównanie "podróżnika" i "turysty". Oczywiście uznano tam, że bycie podróżnikiem jest fajniejsze, ponieważ większość ludzi wokół to turyści. W rzeczywistości w pewnym stopniu to prawda. Wielu ludzi wokół mnie dziwi się trasom, którymi podróżuję po Ameryce. Na przykład, zacznijmy od pierwszego roku, kiedy pojechałem autobusem z Nowego Jorku do Montany i spędziłem w drodze 66 godzin. Tak, to było niesamowicie trudne, ale to do tej pory najbardziej niezapomniane doświadczenie moich podróży, kiedy spotkałem ciekawych ludzi, zobaczyłem wiele różnych miejsc, jadłem nie wiadomo co, ledwo udawało mi się naładować telefon i tablet. Potem pod koniec sezonu musiałem mieszkać w hostelu w San Francisco z 9 osobami w 6-osobowym pokoju. W tym roku byłem z siebie niesamowicie dumny, kiedy kilka tygodni temu znalazłem w domu kartkę z planem moich podróży, który stworzyłem po otrzymaniu J-1 Visa. I wszystko mi się udało. Miesiąc po zaplanowaniu pojechałem, zwiedziłem Nowy Jork, Los Angeles, Portland i dotarłem do Montany, biorąc pod uwagę, że w każdym ze stanów mieszkałem u przyjaciół, a w Los Angeles w ogóle u nieznajomego! Jakoś tak wyszło. W tej 12-dniowej podróży wykończyłem się niesamowicie, bo w domu tylko spałem, a cały pozostały czas spędzałem na ulicach miast, spacerując i zwiedzając zabytki. Tak bardzo się zmęczyłem, że nawet mama zauważyła to w słowach mojego bloga na LiveJournal. Mówi: "Synu, wydaje mi się, że zaczynasz się męczyć". I tak właśnie było. W tamtym momencie po prostu nie miałem siły pisać długich blogów ze zdjęciami i szczegółami. Chciałem już dotrzeć do Glacier i się wyspać. Przecież w tym tkwi frajda. Czyż nie? Przez te dwa lata odwiedziłem łącznie 13 stanów, w 5 z których miałem okazję mieszkać. 2 razy jechałem Amtrak, 3 różnymi firmami autobusowymi: Greyhound, Jefferson, FDT (nie mam pojęcia, co to za firma). Latałem 4 różnymi amerykańskimi liniami lotniczymi: Alaska, JetBlue, Delta, American. A granicę dwóch stanów przekroczyłem samochodem :) Samoloty to jednak osobny temat. Tym razem trochę mnie zaskoczyły tym, co zobaczyłem. Biorąc pod uwagę, że to był nocny lot, oczywiście zaoferowali zatyczki do uszu, maski, poranną kawę i wszystko inne. Ale bardziej zaskoczyło mnie to: To było naprawdę niesamowicie urocze. I do tej pory nie zrozumiałem, jak to się stało, że piesek znalazł się w kabinie. Nie o to chodzi. Do Nowego Jorku dotarłem wcześnie rano, około 6 rano, a mój lot do Taszkentu był o 3 po południu. Bardzo duża różnica. I znów wracamy do problemów podróżników, a dokładniej do spania na lotniskach. Tego dnia wyszło tak, że niektóre loty albo były opóźnione, albo odwołane, więc ludzi było strasznie dużo. Ale znalazłem świetne miejsce dla siebie. Dotarłszy pociągiem wewnętrznym prosto do miejsca, gdzie rejestrują moje linie lotnicze, usadowiłem się przy jednym ze słupów. Przyciągnąwszy bagaż bliżej, postanowiłem się przespać. Wyszło praktycznie hamak. 3 godziny przed odlotem nasze linie lotnicze zazwyczaj już zaczynają rejestrację. Po przebudzeniu zobaczyłem już znajomy mundur. Dotarłszy na drugą stronę lotniska w zaledwie 5-10 minut, teraz musiałem zjeść i naładować telefon. Ponieważ przez ostatnie godziny prawie wyczerpałem nawet swój przenośny ładowarkę. Biorąc pod uwagę, że nie chciałem rozmieniać dużych banknotów, wyszła komiczna sytuacja, jak najpierw składam zamówienie w Maku za ostatnie drobne z karty, kupując burgera, a potem od razu kupuję Colę za ostatnie drobne w gotówce. Raz w roku można zjeść w Maku, chociaż, jak wiadomo, nie jest to wskazane. Wydaje mi się, że już o tym mówi

  • Zdjęcie z posta użytkownika Aziz Nadjimutdinov
Aziz NadjimutdinovCzytaj
Amtrak, albo zabierz mnie w podróż, wielka żelazna maszyno.

W ciągu już 5-go miesiąca mojego pobytu w USA (łącznie) wypróbowałem sporo firm, które wysyłały mnie ze stanu do stanu lub z miasta do miasta: Alaska, Delta, American Airlines, Greyhound, Jefferson, FDI, ale nigdy nie miałem okazji jechać tym wielkim żelastwem. Pewnego razu kupiłem już bilet, ale spóźniłem się, a żelastwo obraziło się i odjechało. Potem musiałem jechać 62 godziny autobusem, chociaż w rezultacie byłem nawet zadowolony z tego doświadczenia. (Już pisałem o tym doświadczeniu tutaj.) Jechałem ze wspomnianego w poprzednich postach Los Angeles do Portland, o którym jeszcze będzie mowa w przyszłości. Tutaj mocno zawaliłem, bo szczerze wierzyłem, że droga zajmie 5:30 godzin, i dopiero po 5 godzinach zobaczyłem na mapie, że nawet nie wyjechaliśmy z Kalifornii. Ach tak, zawaliłem, bo nie spojrzałem na datę przyjazdu, więc zostało jeszcze około 24 godzin jazdy. No komu się nie zdarza? No nikomu. Tylko mi. Żartuję, mamo, żartuję. Co mogę powiedzieć o pociągach? To już bliżej tym, którzy wybierają się do USA i nie wiedzą, jak się poruszać. Albo tym, których interesuje wszystko. Jak zauważyliście, pociągi są dwupiętrowe. Tak, na pierwszym piętrze znajdują się tylko jakieś pojedyncze miejsca, toalety, a także ten bagaż, którego nie oddano do osobnego wagonu. Same siedzenia są fantastycznie wygodne. Po pierwsze, znajdują się w odległości dwa razy większej od siebie niż w autobusach czy samolotach, więc można swobodnie wyciągnąć nogi i się zrelaksować. Do tego w siedzeniu z przodu jest nawet specjalny wysuwany, regulowany podnóżek. Po drugie, oczywiście jest możliwość opuszczenia oparcia, ale tym nikogo nie zaskoczysz. Fajniejsze jest to, że można podnieść małe skórzane przedłużenie siedzenia, które albo posłuży jako podnóżek, albo w nocy stworzy prawie pełnowartościowe pół-łóżko. Nie mega-wygoda, oczywiście, ale też całkiem nieźle. Pod oknem są gniazdka, a w fotelu stoliki i kieszeń. To wszystko standard. W samym pociągu jest zarówno restauracja, jak i zwykły bar z przekąskami, gdzie można po prostu coś zjeść. Przy czym w bardzo przystępnych cenach. Ja zadowalałem się głównie bufetem, który bardzo mnie ucieszył. Amtrak oczywiście daje możliwość spania w łóżku, jeśli chcesz. To znaczy, można wziąć przedział, ale mocno uderza to po kieszeni, więc tutaj to już kwestia osobistego komfortu i wyboru. Największym plusem pociągu jest możliwość chodzenia tam i z powrotem. Nogi nie umierają pod koniec podróży, jak to bywa w samolocie czy autobusie. Oprócz wszystkiego innego, obok ciebie będą ciągle biegać konduktorzy, jakby im się bardzo spieszyło, więc zanim jeszcze zdążysz mieć prośbę lub problem, oni już będą gotowi pomóc. Serwis, obsługa, responsywność: wszystko na najwyższym poziomie. Podsumowując: tak, czasem wolno, ale znacznie wygodniej niż samolotami. Amtrak to zdecydowanie mój nowy faworyt na średnie dystanse. Jako bonus, wygląda to wszystko mniej więcej tak: (No, naprawdę miałem szczęście i w jednej z podróży miałem 2 wolne miejsca.)

  • Zdjęcie z posta użytkownika Aziz Nadjimutdinov
Aziz NadjimutdinovCzytaj
Portland.

Dzień pierwszy. O zieleni, uzbekizacji, transporcie i Simpsonach. Przyjechałem do Portland tylko na kilka nocy, żeby odwiedzić wyjątkową osobę, z którą miałem zaszczyt pracować w zeszłym sezonie w Montanie. John z przyjemnością ugościł mnie wraz ze swoimi przyjaciółmi. Swoją drogą, to już drugi stan, w którym uzbekizuję Amerykanów. Kenny też dostał swoją tubeteikę. Stan Oregon jest słusznie uważany za jeden z najbardziej zielonych w Ameryce, podobnie jak miasto Portland. Po przyjeździe osobiście się o tym przekonałem. Miasto wcale nie jest wiejskie, a bardzo nowoczesne, ale przy tym po prostu zielone. Inaczej się nie da powiedzieć. Sam John, niestety, był trochę zajęty w momencie mojego przyjazdu, więc musiałem pojechać mu na spotkanie. A ja co? Uwielbiam orientować się w transporcie publicznym. Chociaż tutaj wszystko jest niezwykle proste. Jedno mogę powiedzieć. Jeśli nagle (choć wątpię) znajdziecie się w tym mieście, nie pobierajcie aplikacji do transportu publicznego. Jest bezużyteczna, w przeciwieństwie do tych, których używałem w SF, NY czy LA. System transportu tutaj jest wspólny i dzieli się na 3 części: mini-metro (podobne do tramwajów), autobusy i trolejbusy. Tych ostatnich nawet nie widziałem, ale mówiono mi, że istnieją. Wszyscy głównie korzystają z mini-metra, które nazywa się MAX i kursuje głównie po powierzchni. Przejazd na całą tę fiestę razem wziętą kosztuje 2,5 dolara na 2,5 godziny. Użyjcie skomplikowanej matematyki, żeby obliczyć, ile wydajecie na przejazd. Wariant drugi: wydajecie dwa razy więcej, ale jeździcie cały dzień bez ograniczeń. Oczywiście brzmi to bardziej kusząco. Szczerze mówiąc, nadal nie zrozumiałem, po co potrzebny jest bilet. Nikt nigdy mnie o niego nie prosił. Wydaje się, że opiera się na sumieniu i danym słowie. Albo jeśli wskażą palcem na podejrzaną osobę w zimnym pocie, a ona jest bez biletu, to może tam jest wysoka kara? Pewnie dlatego wszyscy uczciwie kupują bilety. Amerykanie czasami zadziwiają mnie swoimi dziwactwami. Właśnie dziwactwami. Sam system nie jest taki skomplikowany, poza tym, że trzeba zrozumieć, w którą stronę jechać i gdzie wysiąść, a także gdzie się przesiąść. Mapy na stacjach wydają się całkiem adekwatne. Jedyny minus, jak zwykle, to długie czekanie na spóźniony pociąg. W Nowym Jorku, tak, jeszcze do zniesienia, ale w innych miastach najczęściej trzeba czekać minimum 15 minut. A autobusy to w ogóle 20. To katastrofa, tak. Ale kursują szybko, nie kłócę się. Ale już się powtarzam. Prawdę mówiąc, już całkiem się rozleniwiłem, więc zamiast jechać z przesiadkami, postanowiłem dojść do stacji, która zawiezie mnie prosto. A co? Po 29:30 godzinach siedzieć i czekać na dodatkowy pociąg, czy przejść się dwadzieścia minut i pojechać prosto, zobaczyć miasto i wyrobić sobie pierwsze wrażenia? Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że miasto jest jakieś kowbojskie. Wokół sklepy w tym stylu, gdzie dużo rzeczy w kratkę, kapeluszy, butów i w ogóle podobnej tematyki w postaci zdjęć i innego designu. Nie wykluczam, że miasto jakoś jest z tym związane, ale tej strony okolicy niestety nie poznałem. Portland w ogóle okazuje się całkiem dobrym miastem dla niektórych z naszych ulubionych ludzi. Tylko dzięki mojej mamie, która zaczęła googlować, w jaką dziurę jej syn znowu się pcha, dowiedziałem się, że to ojczyzna Matta Groeninga, który jest tym samym reżyserem Simpsonów, których uwielbiałem od dzieciństwa. I dla mnie, na przykład, to całkiem przyjemny drobiazg. Wybiegając w przyszłość powiem, że idąc do Subwaya na obiad, przechodziłem obok jakiegoś high school – jak to tutaj nazywają – i natknąłem się na to: No nie, oczywiście, i rok, i charakter pisma bardzo pasują do domniemanego autora, ale postanowiłem sprawdzić. I tak, rzeczywiście. Po lewej stronie ode mnie była szkoła (uniwersytet), do której Matt Groening wstąpił w 1972 roku, a w 77, kończąc, zgodnie z tradycją zostawił na pamiątkę dla historii placówki taki oto rysunek. A 10 lat później wyszedł pierwszy odcinek Simpsonów. Najwidocz

  • Zdjęcie z posta użytkownika Aziz Nadjimutdinov
Elizaveta NorCzytaj
Pomarańczowy

W pewnym momencie ludzie, z którymi pracowałem, zauważyli, że czuję się samotny i powiedzieli, żebym znalazł dzieci do zabawy. Doradzili mi, żebym sprawdził miejsce w centrum miasta. Była to restauracja przy Shore road o nazwie La Orilla, co po hiszpańsku oznacza „brzeg”. Była to restauracja kuchni śródziemnomorskiej, otwarta w tym sezonie przez Alex i jej brata Matta. Zainspirowała ich podróż do Hiszpanii. Było tam pomalowane pudełko z przeplatającymi się postaciami kobiety i mężczyzny, co symbolizowało pasję szafranu – suszone znamiona Crocus sativus, które od starożytności używano jako przyprawę i barwnik pomarańczowy. Dano mi wybór pracy, w której chcę wziąć udział, na przykład jako hostessa, co wiązało się z rozmawianiem z przechodniami, gdzie mogłam łapać ich i światło słoneczne, puszczając bańki mydlane. Stanowisko hostessy było pomalowane w roślinne wzory i pewnego razu zauważyłam tam napisane pytanie: jaki jest twój ulubiony kolor? Wtedy zaczęła się moja kolorowa gra. Napisałam odpowiedź: Kolor tęczy. Potem zainspirowało mnie jedzenie, takie jak arbuzy, domowe pikle, pomidory, czerwona cebula i dżem figowy, i stworzyłam kompozycje kwiatowe z białymi różami poplamionymi winnym kolorem, ciemnoczerwonymi jaskrami i gałązkami czerwonych jabłek, które znalazłam w ogrodzie Trellis. Od tego momentu zdałam sobie sprawę, że światło od ludzi, z którymi pracuję, oświetla witraże mojego życia. Inną możliwością tej pracy była rola food runnera, co wiązało się z kuchnią, gdzie pracujący tam ludzie byli pełni sztuki, co można zauważyć w szczegółach, takich jak przybranie z płatków nagietka i malunki na talerzach. Byli w samym punkcie tworzenia, mieszając smaki i zapachy. Sprytnym posunięciem w organizacji przestrzeni tej restauracji było to, że aby dotrzeć do toalety, goście musieli przejść przez kuchnię, a przebywanie tam dawało możliwość tańca, dzielenia się doświadczeniami kulinarnymi i udziału w procesie gotowania. To miejsce było przyjazne dzieciom i psom, więc było pełne radości i śmiechu. Pewnego dnia, pracując jako hostessa, siedziałam na ławce i robiłam srebrne rolki, nocną ciemność rozświetlało miękkie migotanie sznurów lampek elektrycznych, które były owinięte wokół drzew, poczułam, że jestem dokładnie tam, gdzie chcę być teraz. To była jakaś wielka, niekończąca się impreza, podczas której brałeś udział w czymś, co sprawiało, że ludzie byli szczęśliwi, ciesząc się jedzeniem, muzyką i sobą nawzajem. W ostatnim dniu mojego pobytu w Ogunquit Alex zabrała mnie do Portland, gdzie jej chłopak dał mi lekcję gry na pianinie. Ten wieczór był pełen „Białego Rosjanina” i jeździliśmy boso na rowerach po drogach nocnego, śpiącego miasta portowego. Następnego ranka Glen zabrał mnie do Bostonu, gdzie miałam spotkanie w MIT, aby porozmawiać o aplikacji na IDM, po czym dowiedziałam się, co powinnam zrobić w sprawie mojej dalszej edukacji.

  • Zdjęcie z posta użytkownika Elizaveta Nor
  • Zdjęcie z posta użytkownika Elizaveta Nor
  • Zdjęcie z posta użytkownika Elizaveta Nor+3
Aziz NadjimutdinovCzytaj
Powrót. Dlaczego?

Najczęstsze pytanie, które zadają mi w ostatnich dniach: Aziz, dlaczego pojechałeś w to samo miejsce? Trudno to wyjaśnić ludziom, którzy jeszcze nie znaleźli swojego miejsca. Ja swoje znalazłem. To ten stan, który pokochałem całym sercem i duszą, i gdzie czekają na mnie przyjaciele i menedżerowie. Mam tu niezłą pracę, a także mieszkanie, co do którego jestem w 100% pewien. Nasłuchałem się już różnych historii od znajomych, że nie podoba im się ich praca, akademik czy miasto z takich czy innych powodów, a mnie wszystko odpowiada. Dlatego nie chciałem ryzykować i zmieniać tego na coś innego. Poza tym wiedziałem, że w tym roku na pewno wrócą tu moi bardzo bliscy przyjaciele, za którymi tak tęskniłem przez cały rok. Utrzymywaliśmy kontakt z Eugenie (kto czytał pierwszy blog, ten zrozumie) i z Michaelą – to nasz trójkąt przyjaźni, z którymi byłem najbliżej, a także z wieloma innymi osobami. A biorąc pod uwagę, jak bardzo tęskniłem za akademikiem, nawet nie myślałem o tym, żeby jechać gdzie indziej. Marzyłem tylko o powrocie do mojego rodzinnego Apgar. W ten sposób, bliżej wiosny, zebrałem się w sobie i postanowiłem wrócić do nostalgii. W tym roku zaplanowałem podróż z wyprzedzeniem, kupując bilety jeszcze będąc w domu w Taszkencie. Jak tylko otrzymałem J-1 Visa, od razu zarezerwowałem bilety z Taszkentu do Nowego Jorku, a stamtąd do LA. Z LA pojechałem pociągiem do Portland, a potem pociągiem do Montany. Takie były moje plany. W zeszłym roku wszystko było spontaniczne, przez co wiele rzeczy się posypało i musiałem trochę pocierpieć. Tym razem byłem bardziej zorganizowany. I oto znów rysuję swój amerykański sen, siedząc w poczekalni jednego z najwolniejszych lotnisk na świecie, które już nieźle nadszarpnęło moje nerwy w ciągu ostatnich godzin. Drobiazgi. Muzyka, nowy notatnik i rysunki o kolejnym lecie pełnym przygód. Rzecz w tym, że bez nich się tu nie obejdzie. Tak zaczyna się nowy rozdział mojej nowej przygody.

  • Zdjęcie z posta użytkownika Aziz Nadjimutdinov
Iuliia TikhobaevaCzytaj
Podążaj za marzeniem!

Przyjaciele!Oto i zakończyła się nasza długa i pasjonująca podróż po Stanach Zjednoczonych Ameryki!Ogarnąć w całości ten ogromny kraj z najpiękniejszymi miastami i parkami byłoby świetnie!Ale chcę podzielić się z wami własnymi wrażeniami z miejsc, które udało nam się odwiedzić!😊😊😊 Хочется начать с того, что эта была моя первая и уже такая грандиозная поездка за границу!Конечно,были волнения и переживания, которые быстро рассеялись в тот день, когда мы, охваченные радостными эмоциями, а главное, с осознанием того, что мы прошли собеседование, вышли из посольства США!Да, мы летим в Америку!✈️✈️✈️ Итак, визы открыты, билеты куплены, чемоданы собраны, и мы были готовы начать покорять страну! START✅ Наш вояж начался с небольшого туристического городка Ogunquit,położonego w stanie Maine, gdzie spędziliśmy trzy magiczne miesiące! Каждый день, нам доставляло удовольствие прогуливаться по улицам этого уютного города!Здесь, как впрочем, и в других городах, куда мы отправились дальше, от каждого встречного вы можете услышать короткие, но настолько приятные фразочки, как "Hi, my darling!","No problem","Have a good day!","Have а fun","Feel free","Enjoy!","Stay cool!",которые так и заряжают позитивом на весь день!😊😊😊Нельзя так же не обратить внимание на американские идеально ухоженные узорчатые газоны⛳️🌿🌿🌳и своеобразную архитектуру каждого дома,🏡🏘🏯📬📬📰🗞что знакомо нам только из фильмов!🎞📹📽 Но в самом эпицентре 💫нашего внимания, как можно догадаться из географического положения города🌎,был Атлантический океан, хранящий в себе много тайн, историй и загадок!🌊🌊🌊И можно было бесконечно любоваться фееричным видом обрамлённых кружевом из молочной пены ярко- синих волн, 🌊несущимся к берегу во время встречного ветра🕊,таинственной и манящей далью,наслаждаться свежим и в то же время соленым воздухом и вглядываться в вздрагивающую синеву, находя тонкие очертания чаек, 🕊🕊🕊мелькающих неподалёку 🌊🌊🌊Все это безусловно радовало глаз! Здесь же нам удалось отведать лобстера!😃 А после,были бесконечные прогулки по достопримечательностям города- знаменитым Marginal Way и Perkins Cove, где открывался красивый вид на океан!⛰🌊⛰В этом городе расположено много антикварных магазинов,после посещения которых складывается впечатление, что ты находишься в музее!🎻🏛⛪️🎎 Здесь же нам впервые удалось соприкоснуться с американской культурой после просмотра мюзикла по мотивам жизни Элвиса Пресли, где специфическая для мюзикла энергия,передавалась вместе с ритмами джаза🎷🎷🎷🎹💃💃 Также мы посетили все картинные галереи, расположенные в округе города🖼🖼🎥и насладились прекрасными шедеврами современного американского искусства! Но незаметно настала осень🍂 🍁🍂, а впереди у нас ещё было много планов! 🗺Было очень жаль расставаться с этим красивым и уютным городом, с нашими новыми друзьями...Несмотря на то, что эта была середина сентября, улицы Ogunquit уже были наполнены атмосферой Хэллоуина!🎃🎃🎃Уже только при виде оранжевого овоща,мы испытывали праздничное настроение! Вот таким для нас остался Ogunquit, город, который создает уютную и романтическую идиллию!💜💛💚 Первой нашей остановкой был замечательный город Portland,родина знаменитого писателя Stephena Kinga!📚📖Это на самом деле один из самых зелёных городов Америки☘️🍀🌳современный и полный движения мегаполис! 🌎 Архитектура Портленда включает в себя ряд замечательных зданий и широкий спектр стилей.🏯🏛🏘⛪️Там же находится знаменитый на весь мир International Rose Test Garden! 🌷🌹🥀🌹 Далее мы отправились в Бостон!Первая поездка на метро была в Harvard University. Старинные здания из красного кирпича с резными арками радовали глаз! И совсем несложно встретить белок в парковой зоне университета!🍀🍃Прогуливаясь по улицам Бостона, мы наслаждались архитектурой, характерной для Новой Англии.В целом, Бостон-это город с большой историей, который сыграл важную роль в войне за независимость США.Нам удалось побывать во многих исторических местах⏳📜🚢Солнечные дни мы проводили вдоль уютных бухт

9postów uczestników o Portland — od zakwaterowania i wiz po weekendowe trasy.Czytaj wszystko