Jako uczestniczka programu Work and Travel USA 2017, ja, Vladlena Olegovna Osipenko, tego lata pracowałam w mieście Gatlinburg w stanie Tennessee w małym sklepie (z możliwością darmowego jedzenia karmelu). Gatlinburg to małe miasto jak na lokalne standardy. Jeśli mówić o mieście, to jest w nim wiele ciekawych miejsc do odwiedzenia, kawiarni i restauracji. Jest tu piękna przyroda, wiele miejsc turystycznych i życzliwi ludzie. Przyleciałam do Knoxville (najbliższe miasto z lotniskiem) w ciągu dnia, na lotnisku spotkali mnie pracodawcy i zabrali do miasta. Pracodawcy byli gościnni i przyjaźni. Ponieważ znajdowałam się w małym miasteczku, bez własnego transportu nie było mi łatwo. W Ameryce transport publiczny jest praktycznie nierozwinięty. Jeśli mówić o pracy, to polegała ona na sprzedaży karmelu. Studentom biorącym udział w programie Work and Travel oferowane są wakaty głównie w sferze usług: hotele, restauracje, sklepy, kompleksy wypoczynkowe, parki narodowe i parki rozrywki. Lista wakatów nie ogranicza się do wymienionych opcji, wiele zależy od wiedzy, umiejętności i poziomu języka angielskiego. Podczas składania dokumentów odczuwałam lekki strach przed tym, co czeka mnie za oceanem. Nie wyobrażałam sobie, jaki stan wybrać, gdzie będę pracować, jacy tam są ludzie i jaka jest ich mentalność. Początkowo czułam się nieswojo, gdy nieznajomi ludzie witali się ze mną, pytali, jak się mam, ale dzięki ciągłej komunikacji mój język się doskonalił. Bardzo szybko zaprzyjaźniłam się z pracodawcami, którzy ciągle mi pomagali, pomagali zrozumieć ich kulturę i dawali szanse na zarobienie pieniędzy na podróż. Oczywiście nie zawiodłam ich, wykonywałam wszystko, czego wymagali. Zaprzyjaźniłam się też ze studentami z wymiany, takimi samymi jak ja, z którymi ułożyliśmy świetny plan podróży i zrealizowaliśmy go w życie. Sam program zakłada, że trzeba najpierw popracować w Stanach, zdobyć doświadczenie i pieniądze, a potem poświęcić się niesamowitej podróży. Nasz zespół składał się z chłopaków, z którymi mieszkałam i pracowałam. Jest to bardziej zabawne, bezpieczniejsze i tańsze. Nasz plan był następujący: Chicago – Las Vegas – Wielki Kanion – Los Angeles – Las Vegas – Chicago – Waszyngton – Nowy Jork. W Las Vegas wynajęliśmy samochód, w drodze powrotnej można było go oddać w Chicago, więc nie byliśmy zależni od autobusów i ich rozkładów, co pozwoliło nam zobaczyć wszystko, co naprawdę chcieliśmy, a nawet więcej. Odwiedziłam Wielki Kanion — jeden z najgłębszych kanionów na świecie. Znajduje się on na płaskowyżu Kolorado w stanie Arizona na terenie parku narodowego o tej samej nazwie. Kanion jest wycięty przez rzekę Kolorado w grubości wapieni, łupków i piaskowców. Wielki Kanion znajduje się na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Całe to piękno formowało się przez 10 milionów lat. W Waszyngtonie odwiedziłam Biały Dom, pomnik Lincolna i Kapitol. Całkowite zaćmienie słońca 21 sierpnia można było zobaczyć w 14 stanach USA. Po raz pierwszy od 99 lat to zjawisko naturalne objęło kontynentalną część kraju od zachodniego do wschodniego wybrzeża, za co nazwano je "Wielkim zaćmieniem słońca". I stałam się świadkiem tego wspaniałego zjawiska. Ta wycieczka przyniosła mi ogromne doświadczenie i plus do mojej samodzielności, pomogła podnieść poziom języka angielskiego i poznać wielu ludzi, z którymi do dziś utrzymujemy kontakt. Dzięki Ameryce zrozumiałam, że można odnieść sukces w każdym kraju, jeśli masz cele i pragnienie, że większość problemów ma rozwiązanie. Ameryka zmieniła mój stosunek do wszystkiego, co mnie otacza, i to w dobrym tego słowa znaczeniu.


+9


