Przejdź do treści
TravelHub
Żyj

Dennis Port: Przewodnik, ceny i darmowe noclegi · 2026

Dennis Port is a census-designated place (CDP) in the town of Dennis in Barnstable County, Cape Cod, Massachusetts, United States. As of the 2020 census, Dennis Port had a population of 3,487.

Dennis Port, Massachusetts · CC BY-SA 4.0

Teraz w mieścieDennis Port+12 st. CPochmurno · wschód słońca 06:14zaktualizowano 20:54
WjazdWybierz paszportOdpowiedź zależy od posiadanego paszportu.
Kurs waluty1,00 $za 1 $USD — waluta krajustan na 2 lis 2026
Dennis Port na zdjęciach16 zdjęć
John Phelan · cc-by-3.0 · 26 cze 2011
John Phelan · cc-by-3.0 · 26 cze 2011
Published by H. L. Moore Co., West Yarmouth, Mass. Tichnor Bros. Inc., Boston, Mass. · pdm
Walesjl · cc0 · 29 gru 2022

Dojazd i zakwaterowanie

2 źródła · Stan na 4 listopada 2026
Źródło: TravelHub · OurAirports (public domain)

Dojazd

DojazdOurAirports (public domain)
Cape Cod Gateway Airport HYA13 km od centrum
Nantucket Memorial Airport ACK45 km od centrum
New Bedford Regional Airport EWB69 km od centrum

Osoby, które tu były

USAblogi · Czytaj
Uljanowsk, Rosja, Alberta

[Retrospekcja przedwyjazdowego zamieszania z mojego głównego bloga http://hiatemyself.blogspot.com/] 19.02.09 Szatan na linii Kładłem się spać, gdy nagle zadzwonił Szatan. Ma na imię Peter. Mieszka na Cape Cod, w Massachusetts, w USA. Pytał o pracę mojego ojca i czy oglądałem trylogię o Bournie. Nie oglądałem. Za to on nie oglądał Brazylii. Pytał też, czy umiem naprawiać rowery i o całą masę innych bzdur. ...podoba mu się wymowa słowa dol_bo_yob dol_bo_yob_ka... słabo zrozumiałem, co się działo. Może jego babcia była Rosjanką. W Polsce. Rosyjską Polką. Albo coś innego... taki już jest. Amerykański Szatan. -SH_SH=O_O=K_K- 04.03.09 [>] Do You Need a Job? DO UUU NEED A JOOOB!!!??? [current music >>> Phoenix Bodies - Get a Job] Marina też pogadała z Szatanem. Hail Satan. Wygląda na to, że nas bierze! Na razie jednak masa niuansów jest niejasna. Wyjaśni się, gdy odeślą wypełniony papierek. Uff... zielone pierożki i babcia Nadya, amen. 09.03.09 we've got the fucking job Koniec. Piekielna epopeja z szukaniem pracy zakończona. Kontrakty w rękach. Jedziemy do Dennis Port, MA. Motelik sto metrów od oceanu - JUHU! kava-fakin-banga... ...i tony pościeli i innych #@$%!. Jesteśmy housekeepers, niech ich szlag x_X 20.04.09 NOtes fROm mosCOW # 2_ambasada Krewni śmiali się ze mnie do rozpuku, gdy powiedziałem, że muszę być pod ambasadą na 6 rano, jakby to był jakiś przekręt, wszyscy śpią, metro po ciebie nie przyjedzie i tak dalej. Swoją drogą, przed tym metrem poszedłem o 5:10 pobiegać (przy Changes, na których byłem tego samego wieczoru, haha), bo autobusy jeszcze nie jeździły. Z ciemności wybiegła na mnie jeszcze jakaś postać, też w kapturze. Trochę mnie to zdezorientowało/przestraszyło. Zmartwiłem się i poszedłem pieszo. Krótko mówiąc, po 15-20 minutach jechałem pierwszym pociągiem metra. Na stacji poczekałem na Marinę i poszliśmy marznąć pod pomnik Szalapina. Mieliśmy ogromne szczęście, że znaleźliśmy się w pierwszej 30-tce. Chyba godzinę marzliśmy. A żywa kolejka mniej szczęśliwych biedaków ciągle się wydłużała... zaczęli nas wpuszczać do środka (chyba po 8:30), i zaczął padać deszcz... biedni studenci. W ambasadzie wcale nie jest ponuro/strasznie, jak niektórzy twierdzą. Bardzo nowocześnie. Dużo czerwieni, na ścianach printy/obrazy, znowu jakiś 'contemporary art', bezsensownie uroczy. Odciski palców zdjęli skanerem. I tyle. 3 okienka do konsulów. Przede mną stał chłopak z Azerbejdżanu, który długo tłumaczył, że będzie pracował jako sales assistant przy akcesoriach do telefonów. Może nie długo, ale czas u mnie zdeformował się TAK bardzo w obie strony, kradnąc oddech i głos. Krótko mówiąc, strach i przerażenie ogarnęły mnie w ostatniej chwili, choć wcześniej byłem prawie spokojny. Konsulowi odpowiadał ktoś we mnie, chyba autopilot, na szczęście pytania były zwyczajne: miejsce nauki, gdzie/jako kto jedziesz pracować. Wyszedłem - od razu puściło, poczułem się bardzo dobrze. Zaraz potem wypuścili Marinę. Pytali ją o 'różne rzeczy' - jak długo jedzie się z Uljanowska do Moskwy i co jadła na śniadanie. No krótko mówiąc, dostaliśmy wizy. Yeah, baby. Został nieco ponad miesiąc... http://hiatemyself.blogspot.com/2009/02/blog-post_19.html http://hiatemyself.blogspot.com/2009/03/do-you-need-job-do-uuu-need-jooob.html http://hiatemyself.blogspot.com/2009/03/blog-post_09.html http://hiatemyself.blogspot.com/2009/04/notes-from-moscow-2.html

  • Zdjęcie z posta użytkownika USA
1post uczestnika o Dennis Port — od zakwaterowania i wiz po weekendowe trasy.Czytaj wszystko