Przejdź do treści
TravelHub
Żyj

Tokelau: Przewodnik, wizy i darmowe noclegi · 2026

Tokelau is a dependent territory of New Zealand in the southern Pacific Ocean. It consists of three tropical coral atolls: Atafu, Nukunonu, and Fakaofo. They have a combined land area of 10 km2 (4 sq mi).

Tokelau · CC BY-SA 4.0

Mapa miejsc
WjazdWybierz paszportOdpowiedź zależy od posiadanego paszportu.
Miejsca na mapie2
Kurs waluty1,78 $za 1 $NZD — waluta krajustan na 2 lis 2026
Wczytywanie mapy
Tokelau na zdjęciach5 zdjęć
US Embassy · pdm · 11 paź 2011
Adana Dobranis · cc-by-4.0 · 14 mar 2015
Adana Dobranis · cc-by-4.0 · 14 mar 2015

Osoby, które tu były

OlgaMalinka_09 · Czytaj
IEC - 2029

Dobry wieczór wszystkim. A może to rano... A może ktoś postanowił spędzić kilka minut w ciągu dnia i zabłądził tutaj) Usiądźcie wygodnie i zabierzcie prawą/lewą? rękę z twarzy). Wyprostujcie się i przeciągnijcie. Czy na pewno jest wam wygodnie? Mi też=) No to kontynuuję. Więc, najpierw najważniejsze... Bardzo się cieszę, że was widzę. Dlaczego? Bo jeśli to czytacie, to znaczy, że was to interesuje. Jeśli was to interesuje, to po prostu muszę być wdzięczna. A dalej... Dalej zdradzę wam mały sekret. Nie, nie o kosmitach. I nawet nie o robotach przyszłości. Brrr. To takie niekomfortowe i jakoś tak dziwnie... Sekret będzie pod koniec, więc musicie przeczytać to, co jest przed sekretem, inaczej wszystkie sekrety opowiedziane przed czasem, w którym powinny być opowiedziane, wcale nie są sekretami..=) Wszystko zaczęło się od tego, że postanowiłam wziąć udział w konkursie. "IEC - 2029". Postanowić postanowiłam, ale moje myśli długo nie chciały układać się w długi i logiczny łańcuch, a nie chciałam wymyślać na poczekaniu jak w szkole. Przeczytałam inne blogi. Podobało mi się. I u wszystkich jest tak ciekawie napisane. I tak przyszłościowo... Ech, pomyślałam i zdecydowałam, że już za późno, w końcu jest po północy, napisałam pół strony wstępu i poszłam spać. Poranek mądrzejszy od wieczora... Budzik... tak nie chce się wstawać.. Jeszcze pięć minut... No, chociaż cztery... Otwieram oczy, a wokół wszystko jakieś takie nowe... Hmm. - ¡por fin! - Switzerland? - Faire sa malle? - Luggage? Where is my luggage? Szum głosów zlewa się w jedno i odbija echem. Nic nie rozumiem. Przed oczami pojawia się napis “Work and Travel. Zbierz grupę 5 przyjaciół i dowolny kraj według własnego wyboru!” Podbiega do mnie dziewczyna, lekko zdyszana, ale uśmiecha się... Uśmiecha się! (I jak im starcza cierpliwości dla wszystkich? Odpowiadać codziennie na pięćset trzydzieści osiem pytań...) Biuro. Zaprasza do środka... (Uwielbiam przychodzić do ich biura. Gdyby wszyscy byli tak szczerze mili, zrzędliwi sprzedawcy by zniknęli, bo wstydziliby się swojego zrzędzenia, a mi byłoby przyjemniej kupować chleb.) -Dokąd jedziemy dzisiaj? Mamy nowe... Sekundkę! Jakie wycieczki? Dokąd jedziemy? A co z wizą, konsulatem? Najpierw wybrać? Em.. No, zobaczmy... Taaaak.... “235 krajów, zamaluj białe plamy w geografii życia” Ciekawe... Można rezerwować? Jak?? Rezerwacja z półrocznym wyprzedzeniem?? I wy mi wszystko liczycie ze zniżkami? Wow.... Aa, a do Japonii można? Serio można? A jak się komunikować... Ja w ogóle, w ogóle nie znam japońskiego((. Co, do Nowej Zelandii też można? Żartujecie... A do? Dokąd-dokąd?? Na Antarktydę do gór lodowych??? A mogę na przykład tam, gdzie żyli Majowie? Em.. a na Bermudy? A na Tokelau i Fidżi? Nie mogę uwierzyć... A pamiętam, w 2010 roku tak samo siedziałam i wybierałam stan w Ameryce.. I wydaje się, że wszyscy głównie tylko tam jeździli.. Tak. Rozproszyłam się. Jakoś nie mogę zdecydować, co wybrać... Nie znam tylu języków, jak jechać? Nowe programy-tłumacze? Same reagują, a potem jeszcze wszystko wyjaśniają? O.o. Ja w ten sposób ile języków się nauczę.. Nie potrzebuję aż tylu.. No tak, zgadzam się... Chociaż... Płatność mnie martwi..... Nieee.. Pewnie drogo... Nie na moją kieszeń. Naprawdę, naprawdę można wybrać kwotę do zapłaty i termin płatności? To jakoś nierealne... A co to za bonus? O nie.. Nie chcę wchodzić w cudze sny. Boję się jednak jakoś... Wyjaśniacie zasady bezpieczeństwa i treningi? Mimo wszystko jakoś - jeszcze nie zdecydowałam... No dobrze, a jeśli nie dadzą mi wizy? Jak to, że w tym roku wszystkim dają? Wszystkim-wszystkim? Aaa, no ja zasad nie łamałam i w kręgach przestępczych nie figuruję. Kilka pytań? Dobrze, przyniosę zaświadczenie z dziekanatu, że zobowiązuję się wrócić). No dajcie spokój, co by nie mówić, w domu jednak lepiej. Dziękuję, czy mogę przyjść do was jutro? Żeby zobaczyć inne agencje? Nieee. Nigdy!!! Nigdy nie zamienię mojego Cmo na żadne skarby. Jakoś bardzo dobrze mi tutaj... Tak im wszystkim przekażcie, że nie c

  • Zdjęcie z posta użytkownika Olga
  • Zdjęcie z posta użytkownika Olga
  • Zdjęcie z posta użytkownika Olga+1
OlgaMalinka_09 · Czytaj
IEC - 2029

Dobry wieczór wszystkim. A może poranek... A może ktoś postanowił poświęcić kilka minut w ciągu dnia i tu zabłądził) Usiądźcie wygodnie i odsuńcie prawą/lewą? rękę od twarzy). Wyprostujcie się i rozciągnijcie. Na pewno-na pewno wygodnie? Mi też=) No to kontynuuję. Zatem najpierw najważniejsze... Bardzo się z was cieszę. Dlaczego? Bo jeśli to czytacie - znaczy, że jesteście zainteresowani. Jeśli jesteście zainteresowani - po prostu muszę być wdzięczna. A dalej... Dalej ujawnię wam mały sekret. Nie, nie o kosmitach. I nawet nie o robotach przyszłości. Brrr. To takie niewygodne i po prostu jakoś nie w porządku... Sekret będzie bliżej końca, żebyście przeczytali to, co przed sekretem, inaczej wszystkie sekrety opowiedziane przed tym, jak powinny być opowiedziane, wcale nie są sekretami..=) Wszystko zaczęło się od tego, że postanowiłam wziąć udział w konkursie. "IEC - 2029". Odważyć się — zdecydowałam się, ale moje myśli długo nie chciały ułożyć się w długi i logiczny łańcuch, a na samo improwizowanie na bieżąco, jak w szkole, nie miałam ochoty. Przeczytałam inne blogi. Spodobało się. I wszyscy piszą tak ciekawie. I tak po-przyszłościowemu... Ech, pomyślałam i zdecydowałam, że już za późno, w końcu północ, napisałam pół strony wstępu i poszłam spać. Rano mądrzejsze od wieczora... Budzik... nie chce się wstaaaaać.. Jeszcze pięć minut... No chociaż cztery... Otwieram oczy, a wokół wszystko takie jakieś nowe chyba… Hm. - w końcu! - Szwajcaria? - Pakować walizkę? - Bagaż? Gdzie jest mój bagaż? Szum głosów stapia się w jedno i odbija echem. Nic nie rozumiem. Przed oczami pojawia się napis “Work and Travel. "Zbierz grupę z 5 przyjaciół i dowolny kraj do wyboru!” Podbiega do mnie dziewczyna, lekko zadyszana, ale się uśmiecha... Uśmiecha się! (I jak oni mają cierpliwość dla wszystkich? Odpowiadać codziennie na pięćset trzydzieści osiem pytań…) Biuro. Zaprasza wejść… (Uwielbiam przychodzić do nich do biura. Gdyby wszyscy byli tak szczerze mili, nie byłoby zrzędliwych sprzedawców, bo byłoby im wstyd za swoją zrzędliwość, a mi byłoby przyjemniej kupować chleb.) -Kam jedziemy dzisiaj? Mamy nowe… Chwileczkę! Jakie wycieczki? Dokąd jedziemy? A co z wizą, konsulatem? Wybrać najpierw? Em.. No to zobaczmy… Taaaak….“235 krajów, zamaluj białe plamy w geografii życia” Ciekawe… Można rezerwować? Jak?? Rezerwacja na pół roku?? I wy mi wszystko liczycie i ze zniżkami? O rety…. Aaa, a do Japonii można? Serio można? A jak się porozumiewać… Ja zupełnie nie znam japońskiego(((. Też do Nowej Zelandii można? Co wy... I do? Dokąd-dokąd?? Do Antarktyki do gór lodowych??? A można mi na przykład tam, gdzie żyli Majowie? Em.. a na Bermudy? A na Tokelau i na Fidżi? Nie mogę w to uwierzyć... A pamiętam, w 2010 też siedziałam i wybierałam stan w Ameryce.. I wszyscy wtedy chyba głównie tam jeździli.. Dobra. Rozproszyłam się. Nie potrafię zdecydować, co wybrać… Nie znam tylu języków, jak to pojechać? Nowe programy-tłumacze? Same reagują, a potem jeszcze wszystko wyjaśniają? O.o. Ileż języków wtedy poznam.. Nie potrzebuję aż tak wiele.. No tak, zgadzam się… Chociaż… Płatność mnie martwi….. Nieee.. Pewnie za drogo… Nie stać mnie wcale. Naprawdę-naprawdę można wybrać kwotę ile płacić i termin spłaty? To jakoś nierealne... A co to za bonus? Ojej nie.. Do cudzych snów nie chcę wchodzić. Trochę się boję… Zasady bezpieczeństwa tłumaczycie i szkolenia? I tak jakoś - póki co się nie zdecydowałam… No tak, a co jeśli nie dadzą mi wizy? Jak od tego roku dają wszystkim? Wszystkim-wszystkim? Aaa, no przecież nie łamałam zasad i nie figuruję w kryminalnych rejestrach. Kilka dokumentów? Dobrze, przyniosę zaświadczenie z dziekanatu, że zobowiązuję się wrócić). No co wy mówicie, jakby nie było, w domu i tak lepiej. Dziękuję, a można do was jutro wpaść? Obejrzeć inne agencje? Nieee. Nigdy w życiu!!! Nigdy nie zamienię mojego IEC za żadne ciasteczka. Jakoś tu mi się bardzo dobrze... Tak przekażcie im wszystkim, że do nich nie chcę iść. Nie, nie i nie! Nawet nie zbliżali się… A mam jeszcze

2posty uczestników o Tokelau — od zakwaterowania i wiz po weekendowe trasy.Czytaj wszystko